Krzyżowanie łańcucha. Błąd, który popełnia wielu rowerzystów, a może uszkodzić rower

Krzyżowanie łańcucha. Brzmi groźnie i jest groźne, dlatego rowerzysta powinien znać ten termin. Jeśli jeździcie dużo, to warto wyzbyć się tego nawyku.

Krzyżowanie łańcucha to poważny błąd rowerzysty, ale wcale nie sprawi on, że rower zepsuje się od razu. Jeśli mielibyśmy go porównać do samochodu, to jeden z tych nawyków, które nie robią nic złego w jednorazowych przypadkach. Przykłady? Jazda na rezerwie albo wkręcanie zimnego silnika na wysokie obroty. Nic się nie stanie, kiedy zrobicie to raz na jakiś czas, ale regularna jazda sprawi, że doprowadzicie do awarii. Krzyżowanie łańcucha w rowerze to ten sam scenariusz. Długa jazda może doprowadzić do usterki.

Zobacz wideo

Przerzutki w rowerze - jak jeździć

  • jeżeli na korbie masz zapięty bieg wysoki (np. trzeci), na kasecie zapnij raczej jeden z niższych,
  • jeżeli na korbie masz zapięty bieg pośredni (np. drugi), na kasecie zapnij również bieg pośredni,
  • jeżeli na korbie masz zapięty bieg niski (pierwszy), na kasecie zapnij raczej jeden z wyższych.

To najważniejsze zasady używania przerzutek. W uproszczeniu służą one rowerzyście, żeby pedały w rowerze z jednej strony nie stawiały waszym nogom nadmiernego oporu. Z drugiej mają optymalizować poziom przenoszonej na drogi siły, a jednocześnie były dostosowane do prędkości jazdy. Niskie biegi po prawej i lewej służą do ruszania z miejsca, jazdy z niską prędkością, ewentualnie jazdy pod górę. Wysokie biegi przydają się wtedy, gdy poruszacie się po prostej lub z górki i istnieje możliwość rozpędzania roweru np. do 30 czy 35 km/h.

Przerzutki w rowerze - co to jest krzyżowanie łańcucha

Jedziecie szybciej? Wrzucacie wyższą przerzutkę. Wolniej? Redukcja. Te zasady wydają się oczywiste. Rowerzysta powinien unikać również długotrwałego krzyżowania łańcucha. Efekt taki występuje wtedy, gdy i w lewej, i prawej manetce rowerzysta wybierze biegi niskie lub biegi wysokie. Czemu scenariusz jest niekorzystny? To na szczęście można wyjaśnić w dość prosty sposób. A słowa kluczowe to awaria i koszty.

W sytuacji, w której łańcuch pracuje na najmniejszej zębatce korby i na najmniejszej zębatce kasety, nie pracuje w linii prostej. Jest ustawiony pod kątem, co oznacza że po pierwsze działają na niego siły rozciągające, a po drugie może prowadzić do tępienia lub wyłamywania zębów czy ewentualnie samoczynnego przeskakiwania przełożeń. Zużycie poszczególnych elementów zaprowadzi rowerzystę do serwisu. A koszty nie będą niskie. Nowy zestaw napędowy w średniej klasy jednośladzie kosztuje od 220 do 300 zł. Nowy łańcuch zostanie wyceniony na jakieś 50 do 100 zł. A do kwoty doliczyć należy jeszcze robociznę związaną z wymianą.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.