Czy to najładniejsze BMW M5 E39 na świecie? Być może, ale na pewno najdroższe

Niezależny serwis BMW w USA właśnie wystawił na sprzedaż auto, które wzbudziło sensacje. To być może najładniejsze BMW M5 E39 na świecie. Z pewnością będzie najdroższym, jeśli ktoś kupi je zaproponowaną cenę 300 000 dolarów. W przeliczeniu na złotówki to około 1,25 mln zł.

Amerykańska firma Enthusiast Auto Group jest niezależnym serwisem BMW z Ohio, który dodatkowo zajmuje się pośrednictwem w sprzedaży klasyków tej marki. W ich ręce wpadł bardzo ciekawy używany samochód, który właśnie szuka nowego właściciela. Może ktoś z was się skusi?

Więcej wiadomości o samochodach używanych i youngtimerach znajdziesz na Gazeta.pl

Chodzi o BMW M5 trzeciej generacji, czyli z serii E39. To model, który został zaprezentowany w 1998 roku i był w sprzedaży do 2003 roku. Z kilku powodów właśnie ta generacja M5 jest wręcz uwielbiana przez miłośników marki z Bawarii. To znakomity samochód dla purystów. Po pierwsze ma eleganckie proporcje i stonowane linie, co trudno powiedzieć o jego następcy, modelu z serii E60. Po drugie to ostatnie BMW M5 wyposażone w klasyczny układ napędowy na tylną oś z wolnossącym silnikiem oraz manualną skrzynią biegów. Później pojawiły się dwusprzęgłowe przekładnie, turbosprężarki i napęd na cztery koła.

Egzemplarz BMW M5 z Ohio jest pozbawiony jakichkolwiek wad. To po prostu ideał

Silnik V8 w BMW M5 E39 ma pojemność 4,9 l i osiąga moc 400 koni. To pozwala rozpędzić ważącego 1,8 t sedana do prędkości co najmniej 250 km/h i osiągnąć pierwszą setkę ze startu zatrzymanego w 5,3 sekundy. Przekazywaniem momentu obrotowego na tylne koła zajmuje się sprawdzona skrzynia biegów marki Getrag o sześciu przełożeniach. Dodatkowy samochód jest znakomicie wyważony, dzięki temu stosunkowo łatwo prowadzi się go w nadsterownym poślizgu, co było domeną najlepszych modeli BMW. Przede wszystkim jednak BMW M5 z serii E39 było wspaniałym autem klasy gran turismo, a z czasem stało się poszukiwanym youngtimerem. Problemem jest stan techniczny większości takich aut, który pozostawia wiele do życzenia. Większość użytkowników samochodów tej marki obchodzi się z nimi bezlitośnie.

Trudno powiedzieć to o egzemplarzu z Ohio, bo jest wręcz idealny. Być może to najładniejsze ze wszystkich 20 482 sztuk tego modelu, jakie zostały wyprodukowane. BMW M5 ze zdjęć zjechało z produkcyjnej taśmy w 2003 r., czyli ostatnim roku produkcji tego modelu. Ma fantastyczny czerwony kolor lakieru Imola Red bez żadnych skaz oraz udokumentowany przebieg zaledwie, który wynosi zaledwie 1 200 km (746 mil). Karoseria jest pozbawiona jakichkolwiek śladów korozji. Taki łakomy kąsek znalazł właściciel serwisu Enthusiast Auto Group, Eric Keller. Kupił piękne BMW M5 w 2021 roku od kolekcjonera z Portoryka. Teraz chciałby znaleźć dla niego nowego właściciela, ale za tę cenę nie będzie łatwo.

Na poniższym wideo Enthusiast Auto Group można obejrzeć podobny egzemplarz BMW M5 E39, który został wystawiony na sprzedaż w 2019 roku za 85 tys. dolarów:

 

Czy idealne BMW M5 E39 jest warte aż 1,25 miliona złotych plus cło, transport i podatki?

Wnętrze auta jest równie ładne, jak nadwozie, a wyposażenie wyjątkowo bogate. Kierowca patrzy przez klasyczną kierownicę na piękny analogowy zestaw wskaźników. Środek wykończono czerwoną-czarną skórą, podsufitkę wykonano z alcantary, a kabinę wyposażono w najlepszy system nawigacyjny z DVD, zestaw audio M z subwooferem, podgrzewane przednie fotele, rolety przeciwsłoneczne tylnej szyby i okien w tylnych drzwiach oraz mnóstwo innych dodatków. Są ksenonowe reflektory czujniki parkowania, itp. Serwis wymienił kilkuletnie opony Dunlop SP Sport na nowe Michelin pilot Sport 4S. Na koniec Auto przeszło kompletny przegląd. Najważniejsze jest jednak znakomity stan auta zarówno pod względem wizualnym, jak i techniczny. Ze świecą szukać takiego egzemplarza BMW M5 E39.

Jedyny problem jest taki, że aby kupić tę sztukę, trzeba mieć aż 300 000 dolarów. Właściwie nie, bo wystarczy zaledwie 299 990 dolarów. Za tyle zostało wystawione na stronie firmy EAG z Cincinnati. W przypadku właściciela z Europy oczywiście trzeba doliczyć koszty transportu, cła i podatku. Nie wiadomo czy gdzieś znajdzie się nabywca na tak kosztowny egzemplarz BMW M5, bo zupełnie nowy model M5 F90 szóstej generacji można w USA kupić za 110 000 dolarów, a napęd na obie osie, automatyczna skrzynia biegów i silnik z turbodoładowaniem zapewniają nieporównanie lepsze osiągi. Jakby ktoś był ciekaw w wersji M5 Competition to: 625 KM, 3,3 s do setki i 305 km/h. Za to brakuje jej klasycznego klimatu modelu E39, który dla niektórych jest bezcenny.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.