Zrobili w korytarzu życia drugi korek pod prąd. "To jest właśnie Polska"

Polscy kierowcy mają wyjątkowe zdolności. Potrafią nawet "zniknąć" autostradowy korytarz życia. Najlepiej podsumowała to autorka nagrania, mówiąc: "to jest właśnie Polska". Trudno się z nią nie zgodzić.

Film został nakręcony telefonem komórkowym na autostradzie A1 kilka tygodni temu, ale to nie ma znaczenia, bo mógłby wydarzyć się wczoraj. Na kanale YouTube o wiele mówiącej nazwie STOP CHAM został opublikowany raptem dwa dni temu. Zobaczcie, za jakie wykroczenie grozi mandat w wysokości 2000 zł i 15 punktów, a w przypadku stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym może to być dodatkowo grzywna do 3000 zł.

Więcej wiadomości na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Wideo przedstawia częsty widok na polskich autostradach. Chodzi o zator drogowy popularnie zwany korkiem. Wiadomo, że na autostradzie to stanowi spory problem dla podróżujących. Trudno, że mógł być wywołany przez groźny wypadek. Przede wszystkim takie osoby Mogą się spóźnić na urlop albo rodzinny obiad. Tak, to ironia. Przypominam, że na autostradzie nie można zawrócić, a można ją opuścić dopiero najbliższym zjazdem. Trzeba cierpliwie czekać, czasami nawet kilka godzin.

Obowiązek utworzenia korytarza życia powstał z określonych powodów

Zgodnie z prawem w takiej sytuacji trzeba zrobić coś jeszcze. Policja przypomina, że w takich przypadkach kierowcy powinni utworzyć tzw. korytarz życia, czyli pozostawić wolne miejsce pośrodku pomiędzy pasami, którym sprawnie mogą przedostać się służby drogowe, policja, karetka, czy straż pożarna. To ważne szczególnie dlatego, że wiele korków tworzy się po wypadkach drogowych, gdzie każda minuta spóźnienia służb ratunkowych może być na wagę życia.

Jak widać na filmie, większość kierowców postąpiła zgodnie z tym zaleceniem. Tylko co z tego, skoro niektórzy skorzystali z wolnego miejsca. Zaczęli zawracać na jednokierunkowej jezdni autostrady, bo nie chciało im się czekać i marnować czasu. Postanowili wrócić korytarzem życia pod prąd do najbliższego zjazdu. To nie koniec wątpliwych atrakcji na autostradzie A1. Podróżujący pod prąd korytarzem życia w pewnym momencie natknęli się na samochody jadące nim równie nielegalnie, ale w przeciwną stronę. W ten sposób wszyscy zablokowali się nawzajem i stworzyli kolejny korek, ale tym razem w korytarzu, który miał służyć do ratowania życia. Efekt był taki, że nikt nie zdążył na obiad, a niektórzy mogą dodatkowo dostać srogi mandat. Brawo kierowcy! 

 

Blokowanie korytarza życia i jazda autostradą pod prąd to fatalne pomysły

Takie zachowanie kierowców podróżujących autostradą może mieć niebezpieczne skutki, a dodatkowo grozi za nie wysoka kara. Za jazdę autostradą pod prąd może grozić mandat w wysokości 2000 zł oraz 15 punktów karnych. To nie wszystko, bo takie wykroczenie można automatycznie uznać za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, za co zgodnie z art. 97 Kodeksu Wykroczeń grozi dodatkowo grzywna w wysokości do trzech tysięcy złotych, a zgodnie z aktualnym taryfikatorem co najmniej sześć punktów karnych.

Tylko co z tego, skoro zazwyczaj i tak znajdą się kierowcy, którym brakuje wyobraźni i uważają, że przepisy zostały ustanowione dla innych. Załączone wideo jest na to najlepszym przykładem. Niektórzy postanowili w ten sposób ominąć korek, nawet jeśli podróżowali z małymi dziećmi w samochodach. W rezultacie utknęli w kolejnym zatorze. Oby dodatkowo przez bezmyślność nie podwyższyli tragicznych statystyk drogowych. Pewnie dlatego autorka nagrania dokończyła tytułowe stwierdzenie "to jest właśnie Polska..." raczej dosadnie. Ja mam inny pomysł na podsumowanie: "to jest właśnie Polska, tu się nie myśli".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.