Nowa naklejka dla polskich kierowców. Jest zielona, a jej brak to 500 zł kary. Jedno "ale"

Już niedługo zielona naklejka na przedniej szybie stanie się standardem. Całe szczęście nie we wszystkich miastach. Czym tak naprawdę jest ta zielona naklejka i o co właściwie w niej chodzi? O tym opowiemy w naszym poradniku.

O strefach czystego transportu, ale i innych pomysłach legislatorów, opowiadamy również w poradnikach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Zielona naklejka może kojarzyć się radośnie. Ta jednak taka radosna nie będzie. Bo może oznaczać nawet 500 zł kary dla kierującego. Tyle że w chwili obecność to jeszcze kara teoretyczna. Jedno "ale", o którym wspominamy w tytule, odnosi się bowiem do faktu, ze naklejka jest wymagana w strefach czystego transportu. Strefach, których w Polsce jeszcze nie ma.

Zobacz wideo Nowy rekordzista? 205 punktów karnych i 27 tys. zł na motocyklu

Z zielonymi naklejkami SCT jest problem. Brak jednego standardu

Czysty transport w miastach to sposób na poprawę jakości powietrza. Kluczowym elementem tego mechanizmu jest wyeliminowanie z dróg w aglomeracjach tych pojazdów, które emitują szczególnie duża ilość zanieczyszczeń. Stąd pomysł tworzenia stref czystego transportu. To wydzielone obszary miasta, do których dostęp uzyskają tylko pojazdy spełniające określone warunki emisyjne. Tylko jak rozpoznać które auto wpisuje się w wymogi, a które nie? No właśnie. Ta rola została przypisana zielonej naklejce. Będzie musiała być przyklejona w lewym dolnym rogu przedniej szyby pojazdu. Zawarte na niej informacje będą dotyczyć rocznika produkcji pojazdu, rodzaju paliwa, numeru rejestracyjnego i nazwy gminy ustanawiającej strefę czystego transportu.

Oznaczenie uprawniające nas do wjazdu do strefy czystego transportuOznaczenie uprawniające nas do wjazdu do strefy czystego transportu materiały prasowe

Warto zauważyć, że na nalepce nie ma informacji o normie emisji spalin Euro. To gminy przyznające nalepki będą mogły ustalać, jakie normy muszą spełnić pojazdy (np. spełnienie normy Euro 4 lub 5 czy maksymalny wiek samochodu), aby miały prawo wjazdu do strefy. Łatwo więc przewidzieć, że przepisy wjazdowe do różnych gmin będą się od siebie różnić, a to już może spowodować zamieszanie. W uproszczeniu pojazd uprawniony do wjazdu do strefy czystego transportu w Warszawie takiego uprawnienia może nie mieć już w przypadku strefy w Krakowie.

Nawet 500 zł mandatu za brak naklejki

Możliwość tworzenia różnych zasad i wzorów to tak naprawdę dopiero pierwszy z problemów. Drugi dotyczy potencjalnych kar. Kierowcom, którzy bez stosownego oznakowania pojazdu wjadą do strefy czystego transportu, będzie grozić mandat karny. Reguluje to art. 96c. Kodeksu wykroczeń: "Kto nie przestrzega zakazu wjazdu do strefy czystego transportu podlega karze grzywny do 500 złotych". A warto pamiętać o tym, że obowiązkiem tym objęty zostanie również np. samochód z Radomia, który tylko od czasu do czasu pojawi się w centrum Warszawy i w jej SCT.

SCT w Warszawie vs. SCT w Krakowie. Jakie będą różnice?

Pierwsze strefy czystego transportu mają pojawić się w lipcu 2024 w Krakowie i Warszawie. Będą się one jednak dość zasadniczo różniły. Bo o ile Warszawa postawi na zestaw konkretnych ulic w centrum, o tyle w Krakowie SCT będzie obowiązywać w całych granicach administracyjnych miasta. Oznacza to zarówno centrum, jak i mocno oddalone od niego dzielnice. Kluczowe są też restrykcje w strefach. I tak:

  • Do SCT w Warszawie w pierwszej fazie nie wjadą samochody z silnikami benzynowymi, które nie spełniaja normy emisji spalin Euro 2. W przypadku diesli normą dyskwalifikującą możliwość wjazdu jest norma niższa niż Euro 4.
  • W pierwszej fazie działalności do ruchu po Krakowie zostaną dopuszczone pojazdy z silnikiem benzynowym spełniającym normę Euro 1. W przypadku diesli minimum stanie się norma Euro 2.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.