Kąt ma znaczenie. Ma być 90 stopni, było mniej? Kierowcy dostają 2 tys. zł mandatu

Od zeszłego roku za wjazd na przejazd kolejowy podczas opuszczania lub podnoszenia zapór grozi 2 tys. zł mandatu.

Przejazd kolejowy - kiedy można jechać

90 to słowo-klucz w przypadku, w którym kierujący zbliża się do przejazdu wyposażonego w zapory lub półzapory. Co oznacza? Wyraża nic innego jak... kąt. Zapory lub półzapory muszą być bowiem ustawione pod kątem prostym. Tylko w takim przypadku pojazd ma niejako zielone światło na wjazd na przejazd. Gdy kąt zmniejszy się chociażby o jeden stopień, oznacza to trzy rzeczy.

Zobacz wideo Ekstremalna kara dla rowerzysty za przejazd pod szlabanem. Mandat droższy niż rower

I może się to wydawać przesadą, to jednak policja bardzo pilnuje, by kierowcy przestrzegali przepisu i ruszali dopiero, kiedy szlabany są w pełni otwarte. Przejazdy kolejowe to miejsce, w którym musi być przestrzegana zasada zero tolerancji. Kolejne porady związane z poprawnymi nawykami drogowymi i mandatami publikujemy również w serwisie Gazeta.pl.

Mandat za wjazd na przejazd kolejowy podczas podnoszenia lub opuszczania zapór

W obowiązującym od 1 stycznia 2022 roku taryfikatorze mandatów za wykroczenia drogowe czytamy, że:

  • wjazd na przejazd kolejowy w momencie, gdy zapory są już opuszczone, ich opuszczanie się rozpoczęło lub gdy ich podnoszenie się nie zakończyło,
  • wjazd na przejazd kolejowy, gdy sygnalizator pokazuje czerwone światło,
  • wjazd na przejazd kolejowy, jeśli po jego drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy,

są karane mandatem w wysokości 2 tys. zł. Nie ma widełek - to zawsze 2 tys. zł. To właśnie za to wykroczenie policjanci karzą kierowców.

Co ważne, mandat ten podlega systemowi podwójnych kar. Oznacza to, że jeśli kierowca w ciągu dwóch lat od chwili popełnienia pierwszego wykroczenia, popełni je drugi raz, kara zostanie podwojona. Ta zasada już obowiązuje.

Za to wykroczenie kobieta została ukarana mandatem w wysokości 2 tys. złZa to wykroczenie kobieta została ukarana mandatem w wysokości 2 tys. zł Fot. policja

Najdroższe mandaty w 2023 r.

Zgodnie z nowym taryfikatorem największe mandaty grożą za poniższe wykroczenia:

  • nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu lub wchodzącemu na przejście - 1500 zł/3000 zł,
  • nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu podczas cofania pojazdem - 1500 zł/3000 zł,
  • nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu w strefie zamieszkania - 1500 zł/3000 zł,
  • niezatrzymanie pojazdu w celu umożliwienia przejścia osobie niepełnosprawnej, używającej specjalnego znaku lub osobie o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej - 1500 zł/3000 zł,
  • wyprzedzanie innego pojazdu na lub bezpośrednio przed przejściem dla pieszych - 1500 zł/3000 zł,
  • omijanie pojazdu, który zatrzymał się, by ustąpić pierwszeństwa pieszemu - 1500/3000 zł,
  • jazda wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych - 1500 zł/3000 zł,
  • jazda za pojazdem uprzywilejowanym jadącym na sygnale i korzystanie z utworzonego przez innych kierowców tzw. korytarza życia - od 500 zł do 2500 zł.

Kwoty po znaku "/" oznaczają, że wykroczenie podlega systemowi podwójnych kar. Przy tej okazji warto też przypomnieć o karach grożących za przekroczenie dozwolonej prędkości.

  • do 10 km/h - 50 zł,
  • o 11-15 km/h - 100 zł,
  • o 16-20 km/h - 200 zł,
  • o 21-25 km/h - 300 zł,
  • o 26-30 km/h - 400 zł,
  • o 31-40 km/h - 800 zł/1600 zł,
  • o 41-50 km/h - 1000 zł/2000 zł,
  • o 51-60 km/h - 1500 zł/3000 zł,
  • o 61-70 km/h - 2000 zł/4000 zł,
  • o 71 km/h i więcej - 2500 zł/5000 zł.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.