Mandat grozy za popularny nawyk kierowców. Nie chodzi o pieniądze, aż 12 pkt karnych

Miejmy nadzieję, że po tej informacji, telefony komórkowe zaczną parzyć kierowców w czasie jazdy. Wzięcie komórki w dłoń może bowiem kosztować nawet 12 punktów karnych. Dwa razy popełnisz to wykroczenie i prawie stracisz prawo jazdy.

Więcej na temat nowych i starych zapisów prawa o ruchu drogowym opowiadamy również w serwisie Gazeta.pl.

Komórka używana przez kierowcę w czasie jazdy tworzy realne zagrożenie. Wybór numeru ze skrzynki zapisanej w pamięci urządzenia zajmuje według statystyk średnio 12 sekund. W tym czasie kierowca nie patrzy na drogę, a auto jadące 100 km/h pokonuje dystans 330 metrów! Przy prędkości 50 km/h dystans to prawie 170 metrów. Wynik brzmi zatem równie przerażająco...

Instytut Transportu Samochodowego zwraca uwagę, że w Polsce co kwadrans dochodzi do wypadku na drodze, a co czwarty spowodowany jest korzystaniem podczas jazdy z telefonu.
Zobacz wideo 30 punktów karnych i 4 tys. złotych mandatu dla pirata drogowego, który przekroczył prędkość w terenie zabudowanym o 80 km/h

Komórka za kierownicą "kosztuje" 500 zł i 12 punktów karnych

Poziom zagrożenia bardzo mocno wzięli sobie do serca ustawodawcy określając nowy taryfikator mandatów i punktów karnych. Ile dziś można dostać mandatu za używanie komórki za kierownicą? Policjanci wypiszą na bloczku mandatowym dokładnie 500 zł. To jednak nie koniec. Wprowadzą również adnotację do bazy CEPiK, mówiącą o dopisaniu do konta kierującego 12 punktów karnych. Tak, dziś za komórkę dostaje się aż 12 punktów.

I pamiętajcie, dziś nie musicie nawet wiedzieć o tym, że obserwują was policjanci. Dziś ujawniają oni wykroczenia, polegające na używaniu telefonów komórkowych w czasie jazdy, za pomocą dronów.

Ciekawostka? Mniej "punktowane" od rozmowy przez telefon za kierownicą jest np. spowodowanie kolizji, jazda wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych, nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu przez kierującego pojazdem w strefie zamieszkania czy niezatrzymanie pojazdu w związku ze znakiem B-20 "Stop". Kolejna ciekawostka? Już dwukrotnie przyłapanie na używaniu telefonu komórkowego podczas jazdy sprawi, że kierowca posiadający na swoim punkcie 1 punkt karny straci prawo jazdy. Aby uzyskać uprawnienia, będzie musiał zdać egzamin sprawdzający.

12 punktów za komórkę to przesada? Jest jedno "ale"

Oczywiście można mówić o tym, że 12 punktów za komórkę to gruba przesada. Że przecież sięga się po nią tylko na sekundę i że to nie tworzy zagrożenia. Przynajmniej nie w sytuacji, w której pojazd prowadzi dobry kierowca. Tak, jednak nie jest. Z badań Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wynika, że używanie telefonu komórkowego może zwiększyć prawdopodobieństwo pojawienia się niebezpiecznej sytuacji na drodze aż 2,7 raza. Być może kara rzeczywiście jest wysoka. Tyle że używanie telefonu podczas prowadzenia nie jest w Polsce plagą, a dosłownie epidemią. Prawdziwą i potencjalnie śmiertelną. Pamiętajmy o tym.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.