Czesi sprzedają Ukraińcom dmuchane HIMARS-y. To oszustwo, ale nie takie, jak myślicie

HIMARS to mobilne wyrzutnie rakiet amerykańskiej produkcji. W czeskiej wersji nie są śmiercionośne, ale mimo to mogą być dużym atutem na polu walki. Służą do zmylenia przeciwnika.

Do dziś mało kto o tym wiedział, ale firma Inflatech z czeskiego Decina produkuje dmuchane wyrzutnie HIMARS. Robi je z elastycznego tworzywa sztucznego i zaopatruje w grzałki. Jednak nie służą jako atrakcja na dziecięcych przyjęciach. Mają poważne zastosowanie. Więcej wiadomości o wojskowych pojazdach znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Amerykańskie wyrzutnie rakiet HIMARS wykorzystywane przez Ukraińskie wojsko

Dmuchana atrapa wyrzutni rakiet HIMARS to poważna sprawa

Dmuchane wersje wyrzutni rakiet i pocisków M142 HIMARS to profesjonalne atrapy. Służą do zmylenia wroga, który na ich zniszczenie zmarnuje kosztowne rakiety. Z bliska różnica jest oczywista, ale z pewnej odległości, a przede wszystkim dla aparatury namierzającej cele, są nie do odróżnienia.

Firma Inflatech wytwarzająca atrapy zapewnia, że gumowe HIMARS-y są skuteczne. Żeby tak było, zadbała nie tylko o odpowiednie barwy maskujące, ale nawet wyposażyła je w ogrzewanie, dzięki któremu balony są w stanie wprowadzić w błąd celownicze systemy termowizyjne.

Użycie replik HIMARS-ów na froncie ma wiele zalet. Marnowane na ich niszczenie rakiety lub pociski kosztują krocie, a rosyjski przemysł zbrojeniowy nie nadąża z ich produkcją. Dzięki temu mniej trafi w realny cel, a prawdziwe drogocenne wyrzutnie HIMARS zostaną oszczędzone.

Balon w kształcie HIMARS kosztuje znacznie mniej niż pojedyncza rakieta i nawet tysiąc razy mniej niż wyrzutnia M142. Koszt ręcznej wyrzutni rakiet to kilkadziesiąt albo kilkaset tysięcy dolarów (koszt FGM-1458 Javelin to ok. 200 tys. dolarów), a mobilne wyrzutnie wielorakietowe klasy HIMARS kosztują miliony dolarów.

Prawdziwa wyrzutnia HIMARS kosztuje miliony, atrapa kilka tysięcy dolarów

Dodatkowo umieszczenie baterii dmuchanych rakiet na froncie sieje zamęt i myli wywiad przeciwnika. Druga strona nie może być pewna, czy uzyskane informacje i statystyki zniszczeń mają jakikolwiek sens. Między innymi właśnie z tego powodu ważne jest utrzymanie realnej liczby wyrzutni HIMARS dostarczonych Ukrainie w tajemnicy.

Rosjanie chwalą się, że w czasie agresji na Ukrainę zniszczyli już więcej wyrzutni HIMARS, niż otrzymał nasz zaatakowany przez nich wschodni sąsiad. Portal Business Insider informuje, że Vojtech Fresser z firmy wytwarzającej atrapy w czasie rozmowy z dziennikarzem telewizji CT 1 uważa, iż w swoich ocenach Rosjanie przesadzili o 140 proc.

Rosyjskie statystyki można uznać za czcze przechwałki, ale najprawdopodobniej to błąd w estymacjach wywołany przez coraz większą liczbę replik używanych przez ukraińskie wojsko na froncie. Według niektóych szacunków nawet co druga wyrzutnia może być nieprawdziwa.

Dlaczego Rosjanie tak bardzo obawiają się mobilnych wyrzutni M142?

Amerykańskie zestawy produkowane przez koncernu Lockheed Martin są bardzo skuteczną bronią. M142 HIMARS to lekka wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet umieszczona na podwoziu ciężarowym firmy Oshkosh Defence.

Jej główną zaletą jest niższa od poprzednika cena wynosząca około czterech milionów dolarów, a także masa, która pozwala na transport samolotami C-130 Hercules również produktu Lockheed Martin. Kołowe ciężarowe podwozia HIMARS-ów są też tańsze w eksploatacji od poprzedniego gąsienicowego systemu M270.

Prawdziwe baterie rakietowe M142 HIMARS są potężną bronią, za pomocą której ukraińska armia zadaje Rosjanom dotkliwe straty. Oni w tym czasie niszczą ich nadmuchane atrapy.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.