Wziął smartfony na spacer i spowodował korek - tak działa Google Maps. Teraz "patent" trafił do muzeum

Przed trzema laty berliński artysta Simon Weckert za pomocą wózka z używanymi smartfonami pokazał, jak łatwo można zmanipulować wskazania Google Maps określające poziom zakorkowania dróg. Teraz temat powraca - wszystko w związku z wystawą "Hello, Robot. Design between Human and Machine", której elementem jest wymieniony wcześniej charakterystyczny eksponat.

Jednym z eksponatów wystawy "Hello, Robot. Design between Human and Machine" obecnej w Vitra Design Museum znajdującym się w niemieckim mieście Weil am Rhein, jest pewien czerwony wózek wypełniony używanymi smartfonami. By zrozumieć, dlaczego zasłużył na miejsce na ekspozycji, należy cofnąć się na początek 2020 roku.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie Gazeta.pl

OFERTY AVANTI24.PL: Po modowe inspiracje zapraszamy na Avanti24.pl

Wtedy to artysta Simon Weckert za jego pomocą wytworzył w Berlinie wirtualny sztuczny korek. Ciągnąc wózek po pustych ulicach niemieckiej stolicy, doprowadził do tego, że Google Maps zaczęło informować o zatorze w centrum miasta. Wszystko przez prosty mechanizm, jaki wykosztuje aplikacja — przez analizę danych dotyczących lokalizacji oraz prędkości, z jaką przemieszczają się smartfony użytkowników, określa ona potencjalny stopień zakorkowania na drogach.

O eksponacie opowiedziała także kuratorka wystawy Amelie Klein.

 

Artysta pokazał, w jak dużym stopniu dane dotyczące lokalizacji wpływają na nasze codzienne życie. I nie chodzi tu tylko o samą nawigację.

Jak możemy przeczytać na stronie internetowej Weckerta - "W ten sposób Mapy Google wprowadzają wirtualne zmiany do prawdziwego miasta. Aplikacje takie jak Airbnb i Carsharing mają ogromny wpływ na miasta: na przykład na ich rynek mieszkaniowy i kulturę mobilności. Duży wpływ ma również na to, jak znajdujemy partnera, dzięki platformom randkowym, takim jak Tinder, oraz na naszą samoocenę - m.in. aplikacja do joggingu Nike. [...] Wszystkie te aplikacje działają poprzez interfejsy z Mapami Google i tworzą nowe formy cyfrowego kapitalizmu i utowarowienia".

 

Jak widać, żyjemy w świecie, w którym gość z wózkiem wypełnionym smartfonami może wpływać na zachowanie dużej grupy kierowców. Co zabawne - Weckert swój spacer przeprowadził tuż pod nosem berlińskiej siedzimy Google.

Jeżeli ktoś byłby zainteresowany odwiedzeniem niemieckiego muzeum i obejrzeniem wystawy, musi się spieszyć. Potrawa ona jedynie do 5 marca tego roku.

OFERTY AVANTI24.PL: Pięknie sukienki na specjalne okazje. Kosztują mało, a wyglądają bardzo efektownie!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.