MINI pudełeczko, które pokochali wszyscy. Od dworu królewskiego i Beatlesów po Jasia Fasolę

Autko, która ma 300 cm długości, koła dziesięciocalowe jak w rowerku dziecięcym i ogólnie wygląda jak mała zabawka, zachwyciło wszystkich. Pokochali go: dwór królewski, członkowie zespołu The Beatles, inspektor Clouseau, oraz Jaś Fasola. Przeczytaj ciekawostki, o których mało kto pamięta.

W roku 1955 Alec Issigonis został nominowany na stanowisko głównego projektanta British Motor Corporation (BMC). Prezes firmy BMC Leonard Lord, zlecił mu wkrótce zaprojektowanie małego, taniego samochody, który miał pomieścić 4 dorosłe osoby z bagażami. Impulsem do rozwoju małych i ekonomicznych samochodów był kryzys sueski z roku 1956. Był to pierwszy kryzys energetyczny, który miał wyraźnie zauważalne skutki dla świata zachodniego, więc reakcja firmy była jak najbardziej uzasadniona.

Zobacz wideo Samochód Jasia Fasoli i symbol Zjednoczonego Królestwa - recenzja elektrycznego modelu Mini

Projekt na serwetce

Problemem okazała się jednak zabudowa karoserii. Jak bowiem w małym pojeździe można upakować pasażerów i ich bagaże. Rozwiązanie problemu przyszło nieoczekiwanie w... restauracji. Kiedy inżynier Issigonis pił kawę w restauracji znajdującej się obok dworca autobusowego, na salę weszła czteroosobowa rodzina z walizkami.

Rodzina zasiadła przy stoliku obok, a bagaże -aby nie przeszkadzały innym klientom- upakowano pod stołkami. To było to!

Issigonis szybko wyciągnął długopis i na serwetce narysował prosty schemat - „auto z bagażami pod miejscem siedzącym". Także prace projektowe przebiegały dość niekonwencjonalnie. Na wielkiej tablicy narysowano w naturalnej wielkości przekrój samochodu. Były tam zaznaczone dwa rzędy siedzeń, przestrzeń bagażowa i podzespoły napędowe.

Biorąc do zabudowy gotowy silnik i odpowiednią odległość między fotelami okazało się, że optymalnymi wymiarami będą: 305 cm długości, 140 cm szerokości, 135 cm wysokości i rozstaw osi 240 cm.

Karoseria – maksimum oszczędności

Dla obniżenia kosztów produkcji i zwiększenia wnętrza, karoseria miała nietypowo wykonane spawy. Widoczne one były na zewnątrz wzdłuż słupków między szybami, oraz na łączeniu karoserii z panelem podłogowym. Dalszym uproszczeniem było zastosowanie w drzwiach widocznych z zewnątrz zawiasów.

Nie tylko karoseria była odmienna.

Umieszczony poprzecznie z przodu silnik usytuowany był nad obudową skrzyni biegów. Chłodnicę zamontowano między silnikiem a lewym przednim kołem. Zamiast klasycznych sprężyn, Issigonis postawił na gumowe stożki. Razem z kołami ustawionymi w narożnikach nadwozia dawało Mini identyczne prowadzenie jak w gokarcie. Wraz z małymi kołami (10 cali) i krótkimi zwisami nadwozia, długość pojazdu można było ograniczyć do nieco ponad trzech metrów, chociaż w środku było miejsce dla czterech dorosłych osób.

Pierwsze pojazdy wyprodukowano w Birmingham i weszły na rynek 18 sierpnia 1959 roku.

Mini trafia na Salony

Fakt, że Mini zostało dość szybko i chętnie przyjęte przez londyńskie wyższe sfery, zawdzięczamy członkowi rodziny królewskiej. Hrabia Snowdon – fotograf, designer, przyjaciel konstruktora Mini Aleca Issigonisa i były mąż księżniczki Małgorzaty – należał do pierwszych nabywców nowego małego samochodu. Wykonana w 1965 roku fotografia rodzinna pokazuje go wraz z księżniczką Małgorzatą i ich synem Davidem podczas przejazdu Mini londyńską ulicą.

Jednak już w roku 1960 hrabia Snowdon otworzył samochodom Mini drzwi do królewskiej rezydencji. Jego szwagierka, królowa Elżbieta, pozwoliła nawet Issigonisowi przewieźć się po parku zamkowym w Windsorze.

Dla małego samochodu było to niczym pasowanie na rycerza. Zresztą jego twórca – Alec Issigonis – ten najwyższy królewski zaszczyt, czyli tytuł Sir, faktycznie otrzymał dziewięć lat później.

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia producenta

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia producenta

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia producenta

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia producenta

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia producenta

Mini ulubieniec muzyków

W późniejszych latach Mini wywalczyło sobie stałe miejsce w świecie mody, sztuki i muzyki. Międzynarodową sławę zapewnił mu zachwyt, jaki wzbudziło we wszystkich członkach zespołu The Beatles.

  • John Lennon zamówił swoje Mini w roku 1964 (mimo że nie miał prawa jazdy!).
  • Historyczne fotografie pokazują perkusistę Ringo Starra z jednym z tych Mini Cooperów S, które w 1964 roku uczestniczyły w rajdzie Monte Carlo, a Paula McCartneya podczas wsiadania do swojego prywatnego Mini w roku 1967.
  • Gitarzysta George Harrison był z kolei dumnym posiadaczem ulepszonego przez renomowanego producenta karoserii Radford modelu Mini de Ville.

Kiedy w roku 1967 Beatlesi spotkali się na zdjęciach do filmu telewizyjnego „Magical Mystery Tour" na lotnisku West Malling w hrabstwie Kent, również John Lennon pędził po płycie lotniska pomalowanym w abstrakcyjnych barwach Mini.

Nie tylko brytyjscy muzycy zachwycili się Mini. W tych czasach, także zespoły pop-rockowe z USA zdobywały nowych fanów w Europie i przyjeżdżały na koncertu na Stary Kontynent.. W roku 1966 grupa Beach Boys zawitała w Wielkiej Brytanii, w ramach swojego światowego tourne.

Wtedy to fotografia kalifornijskich muzyków i plażowego samochodu Mini Moke, na którym widniała nazwa zespołu, obiegła cały świat.

Mniej więcej w tym samym czasie szczyt swojej popularności osiągnęła amerykańska grupa The Monkees. Z tego okresu pochodzi zdjęcie, na którym gitarzysta i wokalista Michael Nesmith wraz ze swoją przyjaciółką Phyllis spoglądają w obiektyw aparatu przez składany dach samochodu Mini.

Nesmith, podobnie jak gitarzysta Beatlesów George Harrison, zamówił w firmie Radford głęboko spersonalizowany model Mini Cooper S. Ten równie ekstrawagancki, co kosztowny egzemplarz był wyposażony nie tylko w składany dach, ale też między innymi w silnik o mocy 100 KM (Mini miał silnik – 848 ccm/34 KM, Cooper – 997ccm 55KM, Cooper S – 1071 cm/70 KM) oraz drewnianą deskę rozdzielczą z dodatkowymi wskaźnikami.

Także urodzony w Londynie David Bowie miał Mini. Jak twierdził przekonała go do modelu przede wszystkim łatwość parkowania. Było dla niego jasne, że żaden inny samochód nigdy nie był tak doskonale dopasowany do miasta. W roku 1999 z okazji 40-tych urodzin oryginału, Bowie zaprojektował klasyczne Mini, które niczym czajniczek do herbaty z wypolerowanego, brytyjskiego srebra odbija całe swoje otoczenie.

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia z archiwum producenta

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia z archiwum producenta

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia z archiwum producenta

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia z archiwum producenta




Mini jako gwiazda kina i ulubieniec gwiazd

Mini szybko też stał się samochodem występującym w filmach. Czasem tylko jako statysta, ale innym razem w ważnej roli. Mini często pojawiało się w serialach telewizyjnych i filmach kinowych. Można je zobaczyć zarówno w kultowym filmie „Powiększenie" z roku 1966, jak i w komedii kryminalnej „Kalejdoskop" z tego samego roku. W tym ostatnim główną rolę zagrał mało jeszcze wówczas znany Warren Beatty. Również w roku 1966 powstał film „Dwa tygodnie we wrześniu" z Brigitte Bardot, w którym widzimy modelki jadące Mini Cooperem.

Zresztą Brigitte Bardot była fanką brytyjskiego małego samochodu również prywatnie, Dowodzą tego zdjęcia wykonane w roku 1980, pokazujące ją w Mini Moke w towarzystwie psów.

Dużą popularnością zarówno w USA, jak i w Wielkiej Brytanii cieszył się także serial „Bionic Woman: Agentka przyszłości". W roku 1976 odtwórczyni głównej roli Lindsay Wagner pozowała w Londynie na tle klasycznego Mini przymocowanego do stalowego rusztowania. Perspektywa kamery stwarzała przy tym wrażenie, że podobnie jak grana przez nią postać o nadludzkiej sile, może ona podnieść pojazd do góry jedną ręką.

Podobnie niekonwencjonalnie i dowcipnie wypadły sceny, do których zaangażowano brytyjskiego aktora Petera Sellersa i oraz reżysera Blake’a Edwardsa. W roku 1964 nakręcili oni film „Różowa Pantera: Strzał w ciemności", będący kontynuacją komedii kryminalnej „Różowa Pantera". Sellers jako inspektor Clouseau jeździ w tym filmie niekonwencjonalnym Mini Cooperem. Filmowe auto to wyprodukowany w firmie Radford model Mini de Ville ozdobiony wzorem słomianej plecionki po bokach karoserii.

Zresztą z biegiem lat Peter Sellers nabył około tuzina zindywidualizowanych, klasycznych Mini, w tym egzemplarz, który w 1965 podarował swojej ówczesnej żonie Britt Ekland w salonie sprzedaży firmy Radford w Londynie, jako zawartość ogromnego tortu urodzinowego.

Chyba najbardziej spektakularną rolę filmową, klasyczne Mini odegrało w komedii gangsterskiej „Włoska robota" z 1969 roku. W filmie tym, grany przez Michaela Caine’a złodziej Charlie Croker wraz ze swoim wspólnikiem planują kradzież złota z centrum Turynu. Swój łup pakują do trzech Mini Cooperów w kolorach czerwonym, niebieskim i białym, aby następnie pośród ulicznego zgiełku włoskiego miasta rozpocząć zapierającą dech w piersiach ucieczkę.

Niewielkie, bardzo zwrotne Mini zyskują przewagę nad policyjnymi wozami, które, w przeciwieństwie do nich, nie są w stanie pokonywać z taką swobodą wąskich uliczek, rynsztoków, rzeczek czy dachów budynków.

Na koniec zostawiłem sobie film, który znają wszyscy, czyli Jaś Fasola, do którego Mini pasuje... jakby Alec Issigonis stworzył go dla niego.

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia z archiwum producenta

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia z archiwum producenta

Historia MINI i gwiazdHistoria MINI i gwiazd fot. zdjęcia z archiwum producenta

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.