Dwie osoby zginęły pod Świebodzinem. Auto w strzępach, ciężko rozpoznać markę

W Nowy Rok świebodzińscy policjanci oraz strażacy pracowali przy tragicznym w skutkach wypadku drogowym. Śmierć na miejscu poniosły dwie młode osoby podróżujące Jaguarem.

W pierwszy dzień nowego roku kalendarzowego doszło do tragicznego wypadku drogowego pod Świebodzinem (woj lubuskie). Przed godziną 9 rano na drodze lokalnej pomiędzy Mostkami a Przełazami dachował samochód osobowy. O zdarzeniu służby dowiedziały się z przyjętego zgłoszenia.

Na miejsce wysłano policję, trzy zastępy straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego. Strażacy ze Świebodzina pracujący przy wypadku zrobili zdjęcia, które opublikowali w komunikacie na facebooku. Na fotografiach widać samochód osobowy, który dosłownie został rozerwany na strzępy. Auto na łuku drogi wypadło z jezdni i uderzyło w drzewo. Część wraku samochodu zapaliła się. Marka pojazdu na zdjęciach jest właściwie nie do rozpoznania. Z informacji przekazanych mediom wiadomo, że to Jaguar.

W wypadku na miejscu śmierć poniosły dwie osoby. Ogromna siła uderzenia wyrzuciła ciała z pojazdu. Policjanci ustalają przyczyny tej tragedii. Dochodzenie w sprawie prowadzą śledczy ze Świebodzina pod nadzorem prokuratora. W obszarze, gdzie doszło do tragedii, obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Na odnalezionym przez strażaków liczniku Jaguara, wskazówka prędkościomierza zatrzymała się przy 170 km/h.

Portal lubuskie24.pl poinformował, że zmarli to osoby nieletnie. Z opublikowanych na stronie internetowej informacji wynika, że śmierć w skutek doznanych obrażeń ponieśli 15- i 17-latek. Jeden z nich prawdopodobnie zabrał kluczyki do samochodu rodziców i wybrał się na przejażdżkę z kolegą. Ciała zostały zabezpieczone do sekcji zwłok.

Więcej wiadomości na temat zdarzeń drogowych znajdziesz na Gazeta.pl

Zobacz wideo Autobus pasażerski zjechał do rowu i przewrócił się na bok
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.