Drogowcy zaskoczeni opadami śniegu? Ty możesz być przygotowany. Pomoże ci ciuchcia Lego. Serio!

Jest żółta, ma całą masę uroku i potrafi... skutecznie pozbywać się śniegu. To nie tyle zabawkowa ciuchcia Lego, co unikalny projekt stworzony przez niemieckiego konstruktora. Co o nim wiadomo?

Więcej ciekawostek ze świata motoryzacji znajdziesz również w materiałach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

No dobra, z tytułem tego materiału to trochę żartowaliśmy. Bo choć drogowcy rzeczywiście zawsze są zaskoczeni opadami śniegu i choć ciuchcia Lego rzeczywiście może poradzić sobie z białym puchem, zakres jej działania jest ograniczony. Mówimy bowiem o małym modelu. Małym, ale bardzo urokliwym.

Zobacz wideo Każdy może mieć Ferrari w swoim domu? Tak, dzięki klockom Lego

Ciuchcia odśnieżająca Lego. Jej budowa trwała 2 lata

W przypadku odśnieżającej lokomotywy Lego należy wskazać przede wszystkim dwie kwestie. Pierwsza jest taka, że nie buduje się jej w oparciu o zestaw, który można kupić w sklepie. LEGO Snow Plow – bo tak nazywa się pojazd – zbudował pewien Niemiec. A skutki jego pracy można zobaczyć w filmiku zamieszczonym w kanale Brickcrafts w serwisie YouTube. Po drugie prace nad odśnieżającą ciuchcią zajęły mu aż dwa lata.

LEGO Snow Plow porusza się po szynach. I rzeczywiście wygląda jak zminiaturyzowany model lokomotywy. Jak usuwa śnieg z drogi? Wszystko dziele się za sprawą trzech ostrzy ułożonych w kształt przypominający śmigło wentylatora. Te rozbijają pokrywę śnieżną i przesuwają ją na boki pojazdu. Zasadę działania najlepiej obrazuje filmik, który zamieszczamy poniżej.

 

A może dałoby radę stworzyć ciuchcię odśnieżającą Lego w skali 1:1?

Na koniec przenieśmy się na chwilę do świata fantazji. Skoro świat nie może się zminiaturyzować na tyle, aby taka Lego ciuchcia pozwoliła nam odśnieżyć obejście własnego domu, może zatem dałoby radę zbudować taki pojazd w skali 1:1? Pewnie to byłoby możliwe. Po uwzględnieniu dwóch uwag oczywiście. Pierwsza jest taka, że napęd pewnie musiałby pochodzić z samochodu elektrycznego. Ciężko byłoby zasilić pełnowymiarową lokomotywę bateryjkami AA. Druga jest taka, że skoro budowa małego modelu zajęła 2 lata, stworzenie dużej wersji pewnie trwałoby dekady. Szkoda.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.