Mniej znaków i ograniczeń na drogach. Trwają prace nad zmianą przepisów

Jest szansa, że z polskich dróg zniknie nadmiar znaków i ograniczeń. Eksperci głowią się od roku nad tym, jak rozwiązać ten problem. Prace nad projektem trwają, a tymczasem pojawiły się już pierwsze propozycje zmian.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad powołała w październiku ubiegłego roku Forum organizacji ruchu i bezpieczeństwa ruchu drogowego. Celem było wypracowanie propozycji nowelizacji przepisów dotyczących organizacji ruchu i bezpieczeństwa.

Więcej ciekawych newsów motoryzacyjnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Po ponad roku od powołania instytucji eksperci z Forum przedstawili w siedzibie GDDKiA projekt zmian w ustawie. Nie jest to rewolucja, ale można się spodziewać, że jazda po polskich drogach się poprawi.

Celem tych działań jest między innymi zmniejszenie liczby znaków przy drogach przy zachowaniu, a nawet zwiększeniu, bezpieczeństwa ruchu drogowego. To pierwszy krok do zmian tzw. czerwonej księgi

- poinformowała GDDKiA. Tak zwana czerwona księga, w środowisku inżynierów ruchu to regulacje dotyczące zasad oznakowania polskich dróg. Jedną z najważniejszych zmian na polskich drogach będzie zmniejszenie liczby znaków B-33 (ograniczenie prędkości).

Znak D-42 pogromcą kierowców. W tamtym roku prawo jazdy straciło ponad 50 tys. osób. A w tym? Zdjęcie ilustracyjneZnak D-42 pogromcą kierowców. W 2021 roku prawo jazdy straciło ponad 50 tys. osób. A w tym?

Oznakowanie będzie stosowane tylko w tych miejscach, w których kierowcy mogą być zaskoczeni zmianą limitu prędkości. Każdy taki znak będzie poprzedzony informacjami wskazującymi powód postawienia w tym miejscu ograniczenia prędkości.

Nowelizacja przepisów zaproponowana przez Forum jest odpowiedzią na zbyt duże natężenie znaków, które powodują, że kierowcy jeżdżą "na pamięć", a do tego nie zwracają uwagi na obowiązujące przepisy i ograniczenia.

Zobacz wideo

Dzięki nowym przepisom mają zniknąć znaki ograniczające prędkość w miejscach, gdzie nie występuje żadna konkretna przyczyna ograniczenia. Kierowca powinien od razu wiedzieć, dlaczego ma jechać wolniej np. z powodu robót drogowych lub ostrego zakrętu.

Zdaniem ekspertów powinny zostać wprowadzone dodatkowe oznaczenia związane z warunkami atmosferycznymi. Może to być ograniczenie prędkości na drogach w czasie deszczu. Przy takim znaku pojawi się odpowiednia tabliczka (T-31a). Ten pomysł od lat funkcjonuje w Niemczech.

Forum proponuje również inne zmiany w obowiązujących przepisach. Jedną z nich jest wydłużenie żółtego sygnału na sygnalizatorze na odcinkach dróg z dopuszczalną prędkością powyżej 50 km/h, umieszczanie poziomych numerów dróg na pasach ruchu, a także uproszczenie informacji o obowiązujących przepisach ruchu drogowego na przygranicznych tablicach informacyjnych.

Projekt nie został jeszcze udostępniony opinii publicznej i nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Wraz z pracami w resorcie nad nowelizacją przepisów będą organizowane konsultacje społeczne poświęcone wspomnianym zagadnieniom.

Więcej o: