Jeśli zobaczysz połączenie tych dwóch znaków. Uważaj, można stracić prawo jazdy

Dodatkowy znak przy znaku D-42 może decydować o mandacie, a nawet utracie prawa jazdy. Wielu kierowców nie wie, kiedy w terenie zabudowanym obowiązuje inne ograniczenie niż 50 km/h.

Po ostatnich zmianach taryfikatorów polski kierowca może dostać nawet 5000 złotych mandatu za przekroczenie prędkości. To oczywiście stawka dla tych, którzy rażąco nie respektują przepisów, a w dodatku są piratami-recydywistami. Ale kary są dotkliwe także przy niższych prędkościach. Warto też pamiętać, że w terenie zabudowanym za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h kierowca traci prawo jazdy. Tak wyglądają aktualne mandaty za prędkość:

  • Przekroczenie prędkości do 10 km/h – mandat 50 zł
  • o 11–15 km/h – 100 zł
  • o 16–20 km/h – 200 zł
  • o 21–25 km/h – 300 zł
  • o 26–30 km/h – 400 zł
  • o 31–40 km/h – mandat 800/1600 zł
  • o 41–50 km/h – 1000/2000 zł
  • o 51–60 km/h – 1500/3000 zł
  • o 61–70 km/h –  2000/4000 zł
  • o 71 km/h i więcej – 2500/5000 zł

Od września kierowcy-recydywiści muszą się liczyć z podwójnymi karami. W przypadku prędkości podwajają się stawki za jazdę o ponad 31 km/h za szybko. Dlatego podaliśmy obie kary.

Ile można jechać w terenie zabudowanym?

50 km/h. Niezależnie od pory dnia w terenie zabudowanym limit prędkości to 50 km/h. O ile oczywiście przy drodze nie umieszczono innego znaku. I tu dochodzimy do dwóch pułapek na nieświadomych kierowców. Przepisy działają inaczej, jeśli natrafimy na ograniczenie prędkości wpisane w kwadrat lub przy znaku "wjazd do strefy zabudowanej" umieszczono znak o limicie.

Zobacz wideo Kierowca Audi Q7 pędził 215 km/h drogą ekspresową

Kwadratowy znak i dwa znaki obok siebie

Większość znaków ograniczenia prędkości jest w Polsce okrągła. Na drodze mijamy jednak czasem identyczny znak, ale dozwolona prędkość wpisana jest w kwadrat. Znak "strefa ograniczonej prędkości" oznacza wjazd do strefy w obszarze zabudowanym, w którym obowiązuje niższy limit dozwolonej prędkości. Ograniczenie to obowiązuje aż do momentu, kiedy nie miniemy znaku informującego o końcu strefy. Wygląda praktycznie identycznie, ale jest przekreślony.

Ważne: Skrzyżowania nie odwołują tego ograniczenia. To oznacza, że musimy jechać np. 20-30 km/h do momentu aż nie miniemy znaku, który wyraźnie takie ograniczenie odwoła. Łatwo się zapomnieć i po pierwszym skrzyżowaniu przyspieszyć do zwyczajowych 50 km/h. Miejcie na uwadze, że kwadratowe znaki ustawiane są w miejscach, gdzie naprawdę powinniśmy jeździć wolniej. Np. na ulicach, które przechodzą przez gęsto zaludnione osiedla, na którą może wejść pieszy albo z podporządkowanych uliczek wyjeżdża sporo aut.

Bardzo podobnie działa znak ograniczenia prędkości umieszczony przy znaku "teren zabudowany". To właśnie ta prędkość obowiązuje na obszarze całego terenu zabudowanego zamiast 50 km/h. Ograniczenie nie jest odwoływane przez skrzyżowania, musimy minąć inny znak ograniczenia prędkości, by tamten przestał obowiązywać. Dokładnie, jak w przypadku kwadratowego znaku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.