40 lat w garażu. To Ferrari 330 GT 2+2 po renowacji będzie warte fortunę

Pochodzące z 1964 roku Ferrari 330 GT 2+2 pierwszej generacji po 40 latach stania w garażu wkrótce znajdzie nowego nabywcę. Już 8 października trafi ono na aukcję organizowaną przez dom aukcyjny Dore and Rees. Pojazd może osiągnąć cenę wynoszącą prawie 400 tys. złotych.

Wystawione na sprzedaż Ferrari jest przedstawicielem pierwszej serii modelu 330 GT 2+2. Od drugiej generacji najłatwiej rozróżnić je można po charakterystycznych podwójnych reflektorach, przypominających nieco te w Citroenie DS (w następcy były one już pojedyncze). Co ciekawe, jest ono też jednym z ok. 1000 wyprodukowanych egzemplarzy i zarazem jednym z 40 z kierownicą po prawej stronie, przeznaczonych specjalnie na rynek brytyjski.

Toyota Supra TurboIkona "Szybkich i wściekłych" pobiła aukcyjny rekord cenowy. O jaki samochód chodzi?

Ciekawa przeszłość zapuszczonego Ferrari 330 GT 2+2

Historia pojazdu jest dość interesująca. Pojazd oznaczony numerem nadwozia 5863 został dostarczony 1 sierpnia 1964 roku do salonu londyńskiego dealera Ferrari mieszczącego się na St. Swithin’s Lane. Wykończone ciemnogranatowym lakierem (o nazwie Blu Scuro) oraz zaopatrzone w kontrastową czerwoną tapicerkę, auto zostało wkrótce sprzedane szkockiemu biznesmenowi za 1750 funtów (w przybliżeniu równowartość dzisiejszych 150 tys. złotych). Auto było w jego posiadaniu przez dwa lata, po czym zostało sprzedane kolejnemu entuzjaście włoskich egzotyków.

Ferrari 330 GT 2+2Ferrari 330 GT 2+2 Fot. Dore and Reese

Wkrótce po zakupie nowy właściciel postanowił wyregulować nieco sprzęgło. Po wyjęciu skrzyni okazało się, że auto z przebiegiem zaledwie 1000 mil, wymaga nie tylko wymiany samego sprzęgła - koło zamachowe było kompletnie popękane i nie nadawało się do dalszego eksploatowania. Po wymianie nowy właściciel przemalował auto na czerwone i wprowadził kilka wyścigowych modyfikacji. Auto jednak nigdy nie trafiło na tor i jak inne auta z kolekcji właściciela pozostało zamknięte w garażu.

Teraz ma szansę na powrót do dawnej świetności. A potencjał jest naprawdę duży. W samochodzie brakuje paru detali, które jednak często są na wagę złota, a piękne 4 litrowe V12, mimo 40-letniej "przerwy w pracy", po sprawdzeniu przez specjalistę bez trudu odpaliło. Co interesujące, do samochodu dołączone są oryginalne broszurki oraz książka serwisowa.

Zapuszczone Ferrari 330 GT 2+2 za 400 tys. zł

Każde Ferrari z lat 60 to łakomy kąsek dla kolekcjonerów. Organizatorzy aukcji spodziewają się, że auto osiąganie cenę przynajmniej 70 tys. funtów (ok. 387 tys. złotych). Kwota ta jednak wcale nie wydaje się wysoka. Wartości egzemplarzy 330 GT 2+2 w dobrym stanie oraz tych po renowacji, plasuje się na poziomie od ok. 1,3 mln do nawet 3 mln złotych. Problemem może okazać się jednak brytyjski rodowód pojazdu. Samochody z kierownicą po prawej stronie nie są tak chętnie kupowane jak ich odpowiedniki, przystosowane do ruchu prawostronnego, osiągając tym samym niższe ceny.

Więcej o: