Uważaj! Z łatwością otrzymasz 1000 zł mandatu. Nowa definicja skrzyżowania to pułapka na kierowców

Polskie prawo ruchu drogowego powoli zaczyna przypominać jeden wielki galimatias. Oprócz zmian dotyczących chodników, dróg dla pieszych, a także modyfikacji taryfikatora puntów karnych, ostatnia aktualizacja wprowadziły nową definicję skrzyżowania. W tym przypadku na kierowców czeka prawdziwa pułapka.

Do tej pory definicja skrzyżowania brzmiała następująco:

Skrzyżowanie – przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną

Po wprowadzeniu nowelizacji termin nabrał nieco innej formy:

Skrzyżowanie – część drogi będąca połączeniem dróg albo jezdni jednej drogi w jednym poziomie, z wyjątkiem połączenia drogi o nawierzchni twardej z drogą o nawierzchni gruntowej lub z drogą wewnętrzną

Właśnie fragment  mówiący o połączeniu jezdni jednej drogi jest tutaj kluczowy. Oznacza to, że m.in. łączniki dróg służące do nawracania stają się skrzyżowaniami. Prowadzi to do licznych konsekwencji.

Nowa definicja to też nowe problemy

Zgodnie z przepisami skrzyżowanie odwołuje wiele znaków, w tym m.in. ograniczenia prędkości. Jeżeli więc w terenie zabudowanym jedziemy po drodze, na której obowiązuje wyższe ograniczenie, np. do 70 km/h, to po minięciu łącznika będziemy musieli zwolnić do 50 km/h.

W przypadku, w którym za takim wątpliwym skrzyżowaniem nie będzie umieszczony kolejny znak ponawiający ograniczenie do 70 km/h, to jadąc z dotychczasową prędkością, będziemy mogli się spodziewać mandatu. Warto przypomnieć, że za przekroczenie od 16 do 20 km/h wyznaczonego ograniczenia grozi nam mandat w wysokości 200 zł i 3 punkty karne.

Zobacz wideo

Oprócz tego na skrzyżowaniach obowiązuje zakaz wyprzedzania. W przypadku, w którym będziemy próbować wyprzedzić kierowcę, który będzie chciał skorzystać z takiego łącznika i zmienić kierunek jazdy, zgodnie z zasadami policjant będzie mógł nas ukarać mandatem opiewającym na 1000 zł i 10 punktów karnych.

Pozostaje jedynie czekać na stosowne stanowisko ministerstwa, które rozwieje wszelkie wątpliwości. Szkoda jednak, że kierowcy na każdym kroku muszą mierzyć się z prawem, które jest zagmatwane i pozostawia miejsce do interpretacji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.