Twój iPhone wykryje, czy miałeś wypadek. Ale tylko ten najnowszy model [WIDEO]

Już nie tylko samochody mają systemy wykrywające to czy doszło do wypadku. Teraz również telefon może to stwierdzić i zadzwonić po pomoc.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Smartfony mają w swojej nazwie „smart" nie bez powodu. Mogą praktycznie robić wiele rzeczy na raz, a niektóre nawet nie są zauważalne dla użytkownika. Na przykład w nowym iPhone’ie 14 Pro znajduje się system o nazwie Crash Detection, czyli wykrywa, czy użytkownik był uczestnikiem wypadku.

Zobacz wideo Jak udzielać pierwszej pomocy? Policjanci tłumaczą krok po kroku

Jak to właściwie działa? System pobiera informacje z czujników w telefonie w tym m.in. z żyroskopu, akcelerometru, GPS-u czy mikrofonu. Na podstawie danych pochodzących z nich określa, czy doszło do wypadku, jeśli system potwierdzi takie zdarzenie, wtedy automatycznie dzwoni na numer alarmowy. Co więcej wysyła również namiary lokalizacyjne do służb. Tak przynajmniej powinno być w teorii. A jak to wygląda w praktyce?

Ludzie stojący za kanałem YouTube TechRax próbowali ustalić, czy Crash Detection rzeczywiście działa, oczywiście w kontrolowanych warunkach, a nie na drodze publicznej. Wszystko zostało nagrane:

 

Wykorzystali kilka wraków pojazdów, jeden jeżdżący samochód bez kierowcy i przykleili nowy telefon Apple do oparcia fotela.

Mandat za rozmowę przez telefon 2022. Kierowca i pieszy na przejściuMandat za rozmowę przez telefon 2022. Kierowca i pieszy na przejściu

Jak się okazuje system rzeczywiście zadziałał. Co prawda z opóźnieniem, ale wykrył improwizowany wypadek i zadzwonił po 10 s. na numer alarmowy.

Oczywiście trudno określić czy funkcja ta (która jest również dostępna na Apple Watch) działa za każdym razem. Jednak przy dobrych wiatrach może lepiej tego nie sprawdzać ani teraz, ani nigdy.

Więcej o: