Jeszcze nie minął rok, a kamery już do wymiany. Problemy z systemem e-TOLL

Po dziewięciu miesiącach od wdrożenia nowego systemu automatycznego poboru opłat e-TOLL pojawił się poważny problem. Ministerstwo Finansów zamierza wymienić 21 kamer, które odczytywały tablice rejestracyjne na dwóch płatnych odcinkach państwowych dróg.

O problemie z systemem e-TOLL poinformował dziennik "Rzeczpospolita". Chodzi o kamery zamontowane na odcinku autostrady A2 Konin – Stryków i autostrady A4 Wrocław – Sośnica. To właśnie z tych miejsc pod koniec ubiegłego roku zniknęły bramki z opłatami.

Więcej ciekawych newsów motoryzacyjnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Resort Finansów tłumaczy wymianę rozbudową o nowe funkcje, których nie miały dotychczasowe urządzenia - automatyczną klasyfikację gabarytów pojazdu. Dzięki temu system przy pomocy komputera wykryje do jakiego naruszenia doszło – braku opłaty za przejazd autostradą w przypadku pojazdów lekkich, czy braku opłaty elektronicznej dla pojazdów ciężkich. Resort poinformował, że nowe kamery "pozwolą skrócić czas potrzebny do ustalenia faktu naruszenia obowiązku uiszczenia opłaty za przejazd".

Zobacz wideo

To dość zaskakująca decyzja, ponieważ dotychczasowe kamery miały nie tylko klasyfikować pojazdy, a także wykrywać oraz identyfikować samochody przy różnych, trudnych scenariuszach, takich jak duże prędkości, wysokie natężenie ruchu, trudne warunki atmosferyczne, podczas zmiany pasów ruchu, a także w nocy i we mgle.

Tymczasem okazało się, że na ok. 20 mln przejazdów tylko 1,8 tys. kierowców samochodów osobowych nie zapłaciło za przejazd autostradą. Kontrole przy drogach oprócz kamer prowadzą funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej, policji oraz Inspekcji Transportu Drogowego.

Autostrada A2 i A4. System e-TOLL całkowicie zastąpi stary viaTOLLPomyliłeś zjazd na płatnej autostradzie? Dostaniesz mandat od razu lub za trzy dni

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej złapali 1683 kierowców, którzy poruszali się po drogach bez wykupionego przejazdu. Pozostałe przypadki wyłapuje przez system, który w przypadku aut osobowych przekazuje dane do Izby Skarbowej w Łodzi lub GITD, gdy chodzi o ciężarówkę. Do tej ostatniej wpłynęły zaledwie 243 informacje o braku opłaty.

Na autostradach zarządzanych przez GDDKiA bramki zniknęły od grudnia ubiegłego roku, ale samochody ciężarowe miały możliwość korzystania z nowego systemu już w czerwcu. Na starych bramownicach pojawiły się kamery, które automatycznie odczytują tablice i porównują z informacjami w bazie danych, czy przejazd został opłacony.

Więcej o: