Kałuża może kryć pułapkę na twoje auto. Sześć zasad, jak uniknąć awarii

Jadący autem pasażerowie nie zmokną w czasie burzy. Tyle że to jeszcze nie znaczy, że kierowca może mieć poczucie pełnego komfortu. Bo są inne pułapki, które zakłada na niego zła pogoda. Dziś opowiemy o sześciu zasadach bezpieczeństwa w czasie jazdy w deszczu.

Więcej na temat techniki jazdy czy prawidłowych nawyków kierowców opowiemy w serwisie Gazeta.pl.

Końcówka lata może być dość deszczowa. A właściwie to nie tyle deszczowa, co nawet burzowa. Samochód jest w takich warunkach bezpiecznym środowiskiem? Tak, ale tylko do pewnego stopnia. Bo choć ani kierowca, ani pasażerowie nie zmokną, pewne niebezpieczeństwo nadal występuje.

Zobacz wideo Motospacer po Serocku i okolicach

W czasie intensywnych opadów deszczu może dość do poślizgu wodnego. Gdy w czasie burzy mocno wieje wiatr, spadająca gałąź może uszkodzić szybę. A ostatnią z pułapek przynoszą kałuże. I to wcale nie te wysokie. Bo te płytkie są równie niebezpieczne! No dobrze, zatem o czym pamiętać podczas jazdy w czasie złej, deszczowej pogody? Jest sześć zasad, które w takich warunkach powinny się stać świętością.

1. Nie wierz kałuży. Ona kłamie!

Prosta droga i idealnie gładka kałuża. I choć w takim scenariuszu nie wyczujesz większego zagrożenia, chodzi właśnie o uśpienie twojej czujności. Woda idealnie ukrywa wszelkie dziury w jezdni. Najechanie na ubytek może doprowadzić do uszkodzenia układu zawieszenia lub kierowniczego, ewentualnie zalania wodą układu dolotowego albo elektrycznego.

2. Zadbaj o to, aby inne auta jechały przed tobą

Samochód jadący z przodu w trudnych warunkach drogowych zawsze stanie się wyznacznikiem sytuacji drogowej. To jego kierowca jako pierwszy sprawdzi głębokość każdej kałuży. To na jego barkach spoczywać będzie też obowiązek związany z obserwacją drogi i poszukiwaniem ewentualnych zagrożeń. W skrócie, pojazd jadący z przodu wykona za ciebie połowę roboty!

3. Tarcze hamulcowe nie przepadają za... wodą!

Drogi są zalane, a więc podjadę bliżej prawej krawędzi po to, aby po spotkaniu z kolejną kałużą zrobić efektownie wyglądający rozbryzg. Tak właśnie pomyślałeś podczas ostatnich opadów? To poważny błąd! Tarcze hamulcowe rozgrzewają się w czasie jazdy. Po wjechaniu w kałużę są nagle chłodzone, a więc de facto hartowane. W efekcie deformują się. I deformacji nie da się usunąć w inny sposób, niż wymieniając komplet elementów ciernych na danej osi.

Ulica Miklaszewskiego na osiedle SBM 'Imielin', które ma być wygrodzone szlabanamiPo parkowaniu skręć koła. Nigdy nie wylądujesz na osiedlowej grupie na Facebooku

4. Czasami przed kałużą nie uciekniesz. Wtedy zwolnij

Intensywne opady deszczu mogą sprawić, że ulice zamienią się w potoki lub w zagłębieniach w większe kałuże. W takim przypadku brodzenia samochodem w wodzie uniknąć się nie da. Aby bezpiecznie przejechać przez kałużę, w pierwszej kolejności trzeba wyraźnie zwolnić. Optymalna prędkość to jakieś 15 do 20 km/h. Po drugie najlepiej jest wbić bieg pierwszy i to na nim pokonać zagłębienie wypełnione wodą. Jedynka jest idealna z trzech powodów. Samochód nie zgaśnie, a do tego kierowca ma zapas mocy - w razie gdyby musiał szybko odjechać oraz nie musi się obawiać… aquaplaningu.

5. A to może by tak ściąć łuk przez trawę?

Pas zieleni nie służy do jazdy. I zasada ta z podwójną siłą sprawdza się w czasie deszczu. Tak, trawa i ziemia wchłoną część wody. Tej w czasie burzy jest jednak zdecydowanie za dużo. Trawnik zamieni się zatem w grzęzawisko, w którym samochód rezolutnego kierowcy po prostu utknie.

6. Tablice? Są. Kołpaki? Są. Zrób check-listę!

W czasie pokonywania kałuży autem, napór wody może być na tyle silny, że wypłucze tablicę rejestracyjną z ramki czy kołpaki założone na kołach. Podczas jazdy w deszczu warto zatem zapamiętać trasę przejazdu i sprawdzić czy pojazd nie zgubił jednego z elementów po dotarciu do domu.

Więcej o: