"Szeryf" z Arteona na S7 na celowniku policji. Wytypowano potencjalnych sprawców kolizji

Policja z Olsztyna wytypowała osoby, które jadąc Volkswagenem Arteonem mogły przyczynić się do spowodowania niebezpiecznej kolizji na drodze ekspresowej S7. W wyniku zdarzenia rozbity został Seat Ibiza, którym podróżowała trzyosobowa rodzina. Na szczęście obyło się bez rannych.

Do zdarzenia doszło 6 sierpnia na drodze ekspresowej S7. Kierowca VW Arteona po wyprzedzeniu Seata, na którego zderzaku "siedział" chwilę wcześniej, zajechał mu drogę i gwałtownie zahamował. Kierowca srebrnej Ibizy, chcąc uniknąć pewnej kolizji odbił w lewo, po czym stracił panowanie nad samochodem, rozbijając go na barierze energochłonnej.

Seat Ibiza zepchnięty na barierki na trasie S7Policja szuka "szeryfa" z S7. Jest podejrzewany o zepchnięcie rodziny z dziećmi na barierki

Na szczęście jemu ani podróżującej z nim rodzinie (w tym czteroletniemu synkowi) nic się nie stało.

Policja namierzyła potencjalnych sprawców

Nagranie z wideorejestratora jednego ze świadków zdarzenia szybko trafiło do sieci. Po zabezpieczeniu materiału przez funkcjonariuszy i szybkim zidentyfikowaniu numerów rejestracyjnych Volkswagena okazało się, że należy on do firmy leasingowej.

Zobacz wideo

Policjanci skontaktowali się wkrótce z przedstawicielami przedsiębiorstwa. Podróżującymi Arteonem mieli być 37-letnia kobieta oraz jej 33-letni towarzysz.

"Olsztyńscy policjanci otrzymali niezbędną informację zwrotną od leasingodawcy i ustalili miejsce, gdzie zaparkowany został osobowy Volkswagen oraz adres osób mogących być jego użytkownikami. Auto zostało poddane oględzinom, a ustalone osoby, 37-latka i 33-latek, w najbliższym czasie zostaną przesłuchane w sprawie okoliczności tego zdarzenia" - przekazał Polskiej Agencji Prasowej mł. asp. Andrzej Jurkun z policji w Olsztynie.

Aktualnie policja gromadzi materiał dowodowy oraz przesłuchuje świadków. "Z uwagi na fakt, że są to osoby z różnych części kraju, potrzebny jest czas i pomoc policjantów z tamtejszych jednostek policji" - tłumaczy Jurkun w wypowiedzi udzielonej PAP.

Co grozi podejrzanym?

Aktualnie za spowodowanie kolizji grozi mandat w wysokości 1000 zł oraz 6 punktach karnych. Oczywiście, osoba kierująca Arteonem może odmówić przyjęcia kary. Wtedy będzie musiała liczyć się z rozprawą w sądzie. Jeżeli sprawa trafi na wokandę, za spowodowanie kolizji i zagrożenia w ruchu drogowym (zgodnie z art. 86 Kodeksu Wykroczeń) podejrzanym grozi grzywna w wysokości do 30 tys. zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów.

Co więcej, należy także wspomnieć o kwestii wypłacenia odszkodowania. Rozbity Seat nie miał AC, co w przypadku uznania winy kierowcy Volkswagena, oznacza wypłatę świadczenia z OC samochodu, którym poruszał się sprawca.

Więcej o: