James May uderzył w ścianę przy 120 km/h. Od razu zabrała go karetka. Ale jest twitt

Po internecie krążą informacje o bardzo niebezpiecznym wypadku Jamesa Maya. Z dużą prędkością miał uderzyć w ścianę, a z planu został błyskawicznie zabrany przez karetkę. Można odetchnąć. Z prowadzącym "The Grand Tour" jest "wszystko ok".

Kolejne odcinki "The Grand Tour" zbliżają się wielkimi krokami, a ekipa ciężko pracuje na planach zdjęciowych w całej Europie. "Daily Mail" podał ostatnio informację o bardzo niebezpiecznym wypadku, do którego doszło podczas tzw. drag race. Z informacji Brytyjczyków wynika, że James May ścigał się za kierownicą Mitsubishi Lancera Evo z pozostała ą dwójką prowadzących, Clarksonem i Hammondem. Więcej o samochodach i motoryzacji przeczytasz na stronie głównej gazety.pl.

James May stracił kontrolę nad samochodem i przy prędkości około 120 km/h uderzył w ścianę. Uderzenie było na tyle mocne, że z auta musieli go wyciągnąć ratownicy medyczni i od razu wsadzono go do karetki, a May błyskawicznie został przetransportowany do szpitala. Choć relacje świadków, do których dotarł "Daily Mail" były bardzo poważne, to, koniec końców, Mayowi nic poważnego się nie stało. Zdążył już uspokoić wszystkich swoich fanów, a także przeprosić miłośników lancera evo za zniszczenie egzemplarza ósmej generacji.

Clarkson, Hammond i May odwiedzili Polskę

Skoro wszystko z Jamesem Mayem w porządku, to można przypomnieć, że nowe odcinki "The Grand Tour" będą nie lada gratką dla polskich fanów słynnej trójki. Jakiś czas temu jeden z użytkowników Reddita zdradził „potwierdzone informacje", że ekipa wyprodukuje dwa odcinki specjalne: jeden z nich odbędzie się w Polsce, a drugi w Skandynawii.

Plotki szybko się potwierdziły. Wszystko zaczęło się w Gdańsku. Wizyta takich motoryzacyjnych osobistości nie mogła przejść bez echa, a polscy fani od razu zaczęli spekulować. Niezapowiedziana wizyta ekipy "The Grand Tour" mogła przecież oznaczać, że to w Polsce zostanie nakręcony jeden z odcinków. Fani Clarksona, Hammonda i Maya mogą zacierać ręce. W sieci pojawiło się mnóstwo zdjęć z wizyty w Trójmieście. Na jednym z profili na Instagramie zostało opublikowane zdjęcie z fanem. Popularny "Chomik" przemieszczał się po gdańskich ulicach za kierownicą dość specyficznego samochodu Chevroleta SSR. To rzadko spotykany samochód na polskich drogach. Jeremy Clarkson wybrał jeszcze bardziej udziwnioną maszynę. To Misuoka Le-Seyde, samochód wyprodukowany w liczbie 500 egzemplarzy. James May nie odstaje od reszty ekipy. Jego samochód to Crosley Convertible.

Później nie było już żadnych wątpliwości. Później ekipę "The Grand Tour" przyłapano w innych polskich miastach. Między innymi na rynku w Krakowie i na torze Poznań.

Ekipa 'The Grand Tour' w KrakowieClarkson, Hammond i May szykują objazdowy odcinek. Świebodzin, Kraków i pustynia

Kiedy zobaczymy Polskę w "The Grand Tour"?

Wszystko wskazuje na to, że szykuje się kolejny, nietuzinkowy odcinek. Fani motoryzacyjnej serii muszą się uzbroić w cierpliwość, ponieważ premiera nowego sezonu "The Grand Tour" odbędzie się dopiero za kilka miesięcy. W przypadku tego show Amazon unika konkretnej daty. Możliwe, że nowe odcinki zostaną wyemitowane pod koniec tego roku.

Więcej o: