Nowy elektryczny SUV Porsche. Będzie bardziej luksusowy od Cayenne

Porsche ostrzy sobie zęby na segment ultraluksusowych SUV-ów. Prezes Oliver Blume zapowiedział, że w planach marki jest wprowadzenie na rynek elektrycznego pojazdu, który pozycjonowany będzie wyżej, niż oferowany aktualnie model Cayenne.

Marka Porsche nie zwalnia i najwidoczniej natchniona własnym sprzedażowym sukcesem (jako jedna z niewielu motoryzacyjnych marek wychodzi z pandemii na plusie), planuje jeszcze bardziej rozepchać się w segmencie aut luksusowych. Na jej celowniku znalazła się teraz klasa dużych, luksusowych SUV-ów.

Bardziej luksusowy niż Cayenne?

Oczywiście, można pomyśleć, że przecież taki pojazd już istnieje. W ofercie figuruje w końcu Cayenne. Producent ze Stuttgatru widzi jednak, że jest to model, który nie do końca trafia w gusta najbogatszych klientów. Kierują się oni w stronę konkurencji, która oferuje pojazdy takie jak Mercedes-Benz GLS, BMW X7 czy Range Rover.

Wyprawa w Alpy elektrykamiOpinie Moto.pl: Porsche Taycan. Tylko Porsche mogło zrobić takiego elektryka

Remedium ma być zupełnie nowy model, który ostentacyjnie przewyższy swojego mniejszego krewniaka z gamy, stając się tym samym pierwszym wyborem na liście zakupów przyszłych klientów.

Jak mówi sam Dyrektor Porsche, Oliver Blume - "Planujemy dodać do naszego atrakcyjnego portfolio nowy luksusowy, całkowicie elektryczny SUV, który zjedzie z linii produkcyjnej w Lipsku. To jeszcze bardziej wzmocni naszą pozycję w segmencie pojazdów luksusowych".

Nowy SUV ma zadebiutować po 2025 roku. Oprócz tego, że będzie zasilany jednostką elektryczną nic pewnego nie można stwierdzić. Analizując jednak słowa zarządu marki, można spekulować, że będzie to pojazd z trzema rzędami siedzeń oraz jeszcze wyższym standardem wyposażenia, niż aktualny król gamy, model Cayenne.

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze

Wyniki mówią same za siebie. Porsche aktualnie przeżywa (pod względem finansowym) najlepszy okres w swojej historii. Mimo światowej pandemii Covid-19, w samym 2021 roku sprzedała ponad 300 tys. pojazdów, co względem 2020 roku było 11 proc. wzrostem.

Warto zaznaczyć, że to właśnie SUV-y były koniem pociągowym całego "interesu". Odpowiadały bowiem za ponad 50 proc. sprzedaży. Na pierwszym miejscu zestawienia uplasował się Macan, który trafił do rąk klientów w ilości 88 362 sztuk. Niewiele gorszym wynikiem może pochwalić się Cayenne, który był drugim najchętniej wybieranym pojazdem Porsche - 83 071 egzemplarzy. 

Kliencie bardzo chętnie sięgają także po "elektryki". Na trzecim miejscu znalazł się Taycan. W jego przypadku upłynniono 41 296 sztuk.

Podane dane jasno wskazują, gdzie Porsche będzie stawiać swoje kolejne kroki. Powołując się dodatkowo na słowa ekspertów badających rynek, segment aut luksusowych będzie się stale rozrastał. Nieustannie trwający sprzedażowy trend w postaci SUV-ów oraz niechybne przejście producentów na wyłączną produkcję aut elektrycznych, niewątpliwie zachęca koncerny do produkcji tego typu pojazdów.

„Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do czerpania korzyści z tych trendów. Porsche jest przodującym graczem na rynku sportowych SUV-ów oraz w segmencie luksusowych samochodów elektrycznych" – mówi dyrektor finansowy, Lutz Meschke.

Nie tylko SUV

Porsche, oprócz wprowadzenia do portfolio nowego SUV-a, planuje zaprezentowanie także elektrycznej odmiany modelu 718.

"Kontynuujemy naszą elektryczną ofensywę: do połowy dekady chcemy oferować nasz samochód sportowy 718 z centralnie umieszczonym silnikiem wyłącznie w wersji elektrycznej" - mówi prezes, Oliver Blume.

Zanim elektryczne 718 ujrzy światło dzienne, Porsche jeszcze w tym roku zaprezentuje elektrycznego Macana. Dla producenta ma to być kolejny kamień milowy w drodze do celu w postaci 80 proc. udziału aut elektrycznych w całkowitej sprzedaży do 2030 roku.

Więcej o: