"Ciężkie" rozstanie? Przyczepa odpięła się od TIR-a. Na szczęście nie skończyło się tragedią

TIR oznacza kilkadziesiąt ton rozpędzonej masy. Wypięta przyczepa TIR-a w mieście stanowi z kolei śmiercionośną broń poruszającą się bez kontroli. I tak właśnie było w Tarnowie. Tyle że tu zdarzenie zakończyło się maksymalnie szczęśliwie.

O podobnych przypadkach na drogach w Polsce opowiadamy również w serwisie Gazeta.pl.

Mając na myśli ciężkie rozstania, na ogół mówimy o rozterkach miłosnych. Tym jednak razem pojęcie to nabrało całkowicie innego znaczenia. Kierowca TIR-a jadącego przez Tarnów przeżył dość spory szok, gdy w bocznym lusterku zauważył, że próbuje go wyprzedzić jego własna przyczepa... Już w tym punkcie możemy powiedzieć, że sytuacja skończyła się szczęśliwie.

Zobacz wideo Testujemy Travel Assist w VW ID.5. "Raz się skorzysta, to potem trudno przestać"

Przyczepa TIR-a wypięła się, skosiła latarnię i zatrzymała się na trawie

Był czwartek, 7 lipca, niedługo po godzinie 7 rano, gdy osoby znajdujące się na ul. Błonie w Tarnowie zauważyli przyczepę odczepiającą się od jadącego TIR-a. Fragment pojazdu natychmiast skręcił w stronę pasa zieleni, uderzył w latarnię, kilka znaków drogowych i zatrzymał się kilkadziesiąt metrów dalej na trawie oddzielającej jezdnię od parkingu przed jednym z marketów.

Kolizja zakończyła się mandatem. Nie za wysokim raczej

Choć na miejscu kolizji pojawił się i patrol policji, i jednostka straży pożarnej, poszkodowanych całe szczęście nie było. Wypięta przyczepa nie spotkała na swojej drodze innego auta czy pieszego. Jak zakończyło się to zdarzenie? Kierowca TIR-a z OC pojazdu musi naprawić infrastrukturę drogową. Policjanci potraktowali go jednak nieco ulgowo. Otrzymał od funkcjonariuszy mandat karny za niewłaściwe zabezpieczenie przyczepy.

Kiedy można jechać rowerem po chodniku?A strach przed jazdą po ulicy? Policja wrzuciła film na TikToka i rozpętała się burza

Kierujący naruszył art. 61 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Urządzenia służące do mocowania ładunku powinny być bowiem zabezpieczone przed rozluźnieniem się. A to oznacza karę z tytułu art. 97 ustawy Kodeks wykroczeń. Kierujący mógł dostać zatem do 500 zł mandatu. Policjanci z Tarnowa nie zdradzili jednak ostatecznej wysokości kary wlepionej kierującemu.

Szczęście w nieszczęściu. Przyczepa TIR-a to bowiem taran!

O tym wydarzeniu możemy opowiadać dość żartobliwie z prostego powodu. Odczepiona przyczepa narobiła strachu kierowcy TIR-a i stanowiła widowisko dla klientów pobliskiego sklepu. Na szczęście w zdarzeniu ucierpiała wyłącznie nawierzchnia drogi, latarnia i kilka znaków. Tyle. A to prawdziwe szczęście. Bo kilkutonowa przyczepa TIR-a poruszająca się bez kontroli po drodze miejskiej o poranku mogła się stać tak naprawdę śmiercionośnym taranem. Kolizja z samochodem lub chociażby pieszym idącym chodnikiem z pewnością skończyłaby się wielką tragedią.

Więcej o: