Nie widziałeś znaku A-7 przed rondem? Uważaj! Wjeżdżasz na inne ronda niż wszystkie

Rondo i znak A-7 łączy więcej niż kierowcy mogłoby się wydawać. Żółty trójkąt wyznacza bowiem pierwszeństwo, a jego brak w sposób zasadniczy zmienia zasady gry. Co to konkretnie oznacza? O tym w naszym materiale.

Więcej porad związanych z przepisami o ruchu drogowym publikujemy również w serwisie Gazeta.pl.

Polscy drogowcy dosłownie pokochali ronda. I choć nie do końca wiadomo ile tego typu skrzyżowań znajduje się w całym kraju, dla przykładu w 137-tysięcznym Rybniku jest ich 40. A to nie koniec, bo lubimy też pobijać rekordy. Przykład? Rondo Konstytucji 3 Maja w Głogowie ma obwód wynoszący aż 850 metrów. Objechanie wyspy zajmuje około minutę. A w jej środku znajduje się park o powierzchni – uwaga! – ponad 5 hektarów.

Zobacz wideo Spowodował wypadek na rondzie i uciekł z miejsca zdarzenia

Znak A-7 stoi przed rondem czy nie? To bardzo ważne!

Skąd miłość do rond? Uczucie tak naprawdę nie narodziło się nagle. W przypadku Polski pączkowało jeszcze od lat 90. XX wieku. A jego potęgowanie wynika z prostego faktu. Ronda zwiększają przepustowość dróg i minimalizują kolizyjność skrzyżowań. Choć nie zawsze tak jest... Bo może się zdarzyć, że przed wjazdem na rondo kierujący dostrzeże tylko znak C-12 "Ruch okrężny". Zabraknie znaku A-7 "Ustąp pierwszeństwa". To mocno zmienia zasady gry.

W sytuacji, w której przed rondem drogowcy nie ustawią znaku A-7, skrzyżowanie o ruchu okrężnym de facto staje się skrzyżowaniem równorzędnym. Skutek takiej sytuacji jest jeden. Nie auta jadące po okręgu, a samochody wjeżdżające na okrąg mają pierwszeństwo. Pojazdy jadące po skrzyżowaniu mają je bowiem po prawej stronie – działa zasada prawej dłoni. Tak jak np. na rondzie pod Łukiem Triumfalnym w Paryżu.

Pickup na rondzie taranuje wszystko, co spotyka na drodzeKierowca wielkiego pickupa nie wyrobił się na rondzie. Taranuje wszystko po drodze

Uważnie obserwuj znaki. Szczególnie przed rondami za granicą

Obecność znaku A-7 jest bardzo ważna. To on ustala pierwszeństwo. I choć jego pojawienie się przed rondem jest w Polsce niemalże standardem, standard nie oznacza jeszcze 100 proc. przypadków. A warto pamiętać o tym, że zignorowanie braku znaku A-7 przed rondem, może oznaczać spowodowanie zagrożenia dla ruchu drogowego i winę za kolizję. To raz.

Dwa należy pamiętać o tym, że o ile praktyka z budowaniem rond bez znaku A-7 być może nie jest popularna w Polsce. W Europie Zachodniej już tak. Ronda równorzędne bardzo często zdarzają się we Francji, Niemczech, Włoszech czy Hiszpanii. I warto zdawać sobie z tego sprawę. Zwłaszcza że właśnie wchodzi w okres natężonych wyjazdów wakacyjnych.

Więcej o: