Efektowna kolizja na trasie S2 w Warszawie. Hyundai kręcił piruety

Kilka dni temu na warszawskim odcinku trasy S2 w okolicach lotniska Okęcie doszło do efektownej kolizji. Młoda kobieta kierująca Hyundaiem i20 w pewnym momencie jechała tyłem do kierunku jazdy, po czym zakończyła swoją jazdę wykręcając podwójny piruet.

Z opisu filmu wynika, że kierująca Hyundaiem i20 podczas zmiany pasa z lewego na środkowy nie zauważyła, że samochód za który chciała zjechać ciągnie za sobą przyczepę. Według autora filmu jedną z przyczyn kolizji był brak wymaganego odstępu pomiędzy samochodami.

Więcej ciekawych filmów z polskich dróg znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jednak kilku obserwatorów na kanale zauważyło i napisało w komentarzach, że prawdopodobnie przyczepka przyczepiona do Dacii nie była bezpośrednią przyczyną obrócenia samochodu.

Prawdopodobnie jednak nie. Gdy auto z przyczepą mija nagrywającego (0:01), to Hyundai na lewym pasie już jest odwrócony tyłem do kierunku jazdy, więc raczej coś innego musiało się wydarzyć, niż zmiana pasa na środkowy.
skoro obróciło auto bo lewe koła wjechały na mniej przyczepną zieleń, tylko co to spowodowało, bo dacia jedzie środkowym normalnie. Mam teorię robocza, że pani mogła byc czyms rozproszona albo czyms zajęta.

Oglądając pierwsze klatki filmu można wysnuć teorię, że powodem zdarzenia było najechanie na pas zieleni, ponieważ już wtedy Hyundai jechał odwrócony tyłem do kierunku jazdy.

 

Samochód jadący z dużą prędkością mógł stracić przyczepność, przez co zaczął się obracać i ostatecznie wylądował na środku drogi. Jak widać w dalszej części nagrania, oprócz poobijanego samochodu nikomu raczej nic się nie stało.

Zobacz wideo

Wśród komentujących na kanale nie zabrakło również ironicznych i trafnych podsumowań.

Wysokie umiejętności! Byle kto nie potrafi piruetów autem kręcić!
3x 360° szacun, nie jeden z WRC tak nie potrafi
Normalnie, jak tancerka baletowa z "Jeziora łabędziego

Tunel S2 i kompilacja zatrzymujących się kierowcówSesje zdjęciowe na środku tunelu S2 pod Ursynowem. GDDKiA pokazuje kierowców

Więcej o: