Stracił prawo jazdy tuż przed majówką. 20-latek nie popisał się na drodze

Jazda w obszarze zabudowanym z prędkością wyższą o ponad 50 km/h kończy się wysokim mandatem i czasową utratą prawa jazdy. Z takimi konsekwencjami tuż przed majówką spotkał się 20-letni pirat drogowy.

Niedostosowanie prędkości do warunków na drodze jest zagrożeniem dla ludzkiego życia i zdrowia. Lekceważący stosunek kierowców do prawa spotyka się z surowymi konsekwencjami. Policjanci każdego dnia eliminują z ruchu drogowego zmotoryzowanych, którzy nie stosują się do przepisów zakresie ograniczeń szybkości.

Szybka jazda szczególnie w obszarach zamieszkiwanych przez ludzi, może doprowadzić do poważniejszych następstw. W przypadku potrącenia pieszego, nawet nieznaczne przekroczenie dopuszczalnej prędkości, zmniejsza szanse jego przeżycia.

Nieodpowiedzialnym zachowaniem na drodze tuż przed majówką wykazał się pewien 20-latek. Młody mężczyzna został zatrzymany przez policjantów w Pszczynie na ulicy Wodzisławskiej z powodu zbyt szybkiej jazdy. Przeprowadzony pomiar wskazał wynik 116 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h oraz znajduje się przejście dla pieszych.

20-latek nie miał nic na swoją obronę. Za rażące naruszenie przepisów w ruchu drogowym stracił uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi na trzy miesiące. Śląscy mundurowi na pirata drogowego nałożyli mandat w wysokości 2000 złotych, a do jego konta dopisali 10 punktów karnych. Tak wysoka stawka mandatu to efekt przepisów, które weszły w życie 1 stycznia 2022 roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.