Żandarmeria Wojskowa może kierować ruchem. A co ze zwykłymi żołnierzami?

Zwykły żołnierz vs. żandarm wojskowy. Który ma większe uprawnienia? Co do zasady żandarm. Choć to też zależy od kilku czynników. Bo jest sytuacja, w której żołnierz może się stać kimś takim, jak policjant. I nie, to nie żart.

Więcej na temat przepisów dotyczących m.in. kierowców opowiadamy w serwisie Gazeta.pl.

Widząc wojskowego przy drodze kierowca w Polsce tak naprawdę może się zrelaksować. Bo choć mundur zobowiązuje i choć stanowi informację o możliwej działalności wojskowych, niestety nie daje zbyt dużych uprawnień. Szczególnie w stosunku do kierowców cywilnych. Żandarmeria Wojskowa otrzymuje jedno uprawnienie – może jedynie kierować ruchem. Zwykły wojskowy w mundurze nie może już z kolei dosłownie... nic! Tylko czy taki opis może zakończyć treść tego materiału? No właśnie nie. Bo są przypadki szczególne, w których mundur Wojska Polskiego daje uprawnienia szczególne. Zaraz je omówimy.

Zobacz wideo Wyprzedzała na skrzyżowaniu, bo czekał na nią pies. Do domu wróciła z wysokim mandatem

Żołnierz może dostać pełnię władzy. Tylko w czasie stanu wyjątkowego!

Są przypadki, w których zwykły żołnierz staje się strażnikiem porządku. Stanie się tak w przypadku ogłoszenia na terenie kraju lub jego części stanu wyjątkowego lub wojennego. O scenariuszu takim mówi m.in. art. 11 ust. 1 ustawy o stanie wyjątkowym. W jego głos "(...) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, może postanowić o użyciu oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej do przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa (...)". To daje żołnierzom niemalże pełną władzę – w tym mogą stosować środki przymusu bezpośredniego w razie niestosowania się do poleceń czy nawet użyć broni palnej.

Co z legitymowaniem i kontrolą np. ruchu drogowego? Tu do akcji wkracza art. 11 ust. 3 ustawy o stanie wyjątkowym, który wyraźnie stwierdza, że "żołnierzom wyznaczonym do tych oddziałów i pododdziałów przysługują, w zakresie niezbędnym do wykonania ich zadań, uprawnienia policjantów określone w art. 15 i art. 16 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji".

Warto pamiętać o tym, że na granicy z Białorusią cały czas obowiązuje stan wyjątkowy. Na tym terenie zasady gry wyznaczają zatem wojskowi. To żołnierz może wydawać polecenia, a nawet kontrolować dokumenty czy pojazdy.

Kiedy żandarm wojskowy może kontrolować auta i dawać mandaty?

Szczególne uprawnienia może zyskać też Żandarmeria Wojskowa. I co ciekawe, w jej przypadku nie jest konieczne ogłoszenie stanu wyjątkowego czy wojennego. Po pierwsze dzieje się tak wtedy, gdy przy drodze pojawi się żandarm, ale w towarzystwie policjanta. W takim przypadku może uczestniczyć w zatrzymywaniu kierowców na drodze, kontroli dokumentów czy rewidowaniu zawartości bagażnika. Żandarm oczywiście nie wypisze kierowcy mandatu, ale w jego towarzystwie zrobi to funkcjonariusz policji.

Czy jest możliwość, aby żandarm bez policjanta mógł kontrolować ruch drogowych? Tak i przewiduje to drugi z wyjątków. Wojskowy należący do tej formacji może zatrzymywać pojazd, sprawdzać dokumenty auta i kierowcy, wydawać kierującym wiążące polecenia dotyczące zachowania, a nawet wlepić grzywnę, ale przede wszystkim w stosunku do kierującymi pojazdami Sił Zbrojnych, kierującymi pojazdami cywilnymi, ale jednocześnie będącymi żołnierzami pełniącymi czynną służbę wojskową lub w przypadku każdego typu pojazdów poruszających się po terenie jednostki wojskowej. Na poligonie Prawo o ruchu drogowym traci większe znaczenie!

Wojsko nie ma uprawnień. Tylko czy można je ignorować?

Żandarm wojskowy i żołnierz praktycznie nie mają przełożenia na zasady ruchu drogowego. I choć w czystej teorii kierowca widząc wojskowego może się szeroko uśmiechnąć i przejechać koło niego, postawa pokazująca lekceważenie nie jest właściwa. Warto pamiętać o tym, że wojskowi nie pojawiają się przy drogach bez przyczyny. Pełnią tam jakieś zadania. Być może chcą ostrzec kierującego przed niebezpieczeństwem lub poprosić o ułatwienie włączenia się do ruchu pojazdów wojskowych. Zachowania wojskowych warto zatem uważnie obserwować i raczej traktować ich z serdecznością. Tym bardziej, że kultura wiele nie kosztuje.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.