Znak STOP stoi przy światłach. Czy kierowca musi się zawsze zatrzymać?

Znak STOP zobowiązuje kierowcę do bezwzględnego zatrzymania. Czy jednak tak samo działa w połączeniu z sygnalizacją świetlną? Czasami nie, a czasami... tak!

O sytuacjach drogowych napotykanych w Polsce szerzej opowiadamy też w serwisie Gazeta.pl.

Skrzyżowania wymagają od kierowcy sporej uwagi. Raz że powinien zachować szczególną ostrożność podczas ich pokonywania i uważać na poczynania innych użytkowników drogi. A dwa że często pojawia się na nich nie tylko sygnalizacja świetlna, ale i np. znaki drogowe. Jak poruszać się w takiej sytuacji?

Zobacz wideo Przejechała na czerwonym świetle tuż przed radiowozem. Twierdziła, że "podczas kursu uczono ją, że tak można"

Jest sygnalizator i znak. Znak wtedy traci znaczenie

Połączenie sygnalizacji świetlnej i znaków drogowych to tak naprawdę manewr standardowy. Szczególnie że jedną z podstaw zasad ruchu drogowego jest hierarchia ich ważności. Co ona mówi? W sytuacji, w której kierowca dojeżdża do skrzyżowania wyposażonego w działająca sygnalizację świetlną, a do tego widzi znaki B-20 "Stop", A-7 "Ustąp pierwszeństwa" czy D-1 "Droga z pierwszeństwem", nadrzędne znaczenie mają i tak światła. To one przy pomocy sygnałów zielonego i czerwonego wskazują te kierunki jazdy, które w danym momencie otrzymują pierwszeństwo.

W skrócie jeżeli kierowca widzi światło zielone na sygnalizatorze, ale przed nim stoi znak B-20 "Stop", nie musi zatrzymywać się przed wjazdem na skrzyżowanie, a może spokojnie kontynuować jazdę. To nie stanie się wykroczeniem i powodem do otrzymania 300-złotowego mandatu.

Na ulicy Michałowicza dochodzi do niebezpiecznych sytuacjiKiedy i kogo można wyprzedzać na zakazie wyprzedzania? Są wyjątki

Sygnalizator i znaki na skrzyżowaniu. Jaki to ma sens?

No dobrze, ale skoro to sygnalizacja świetlna daje kierowcy informację nadrzędną, czemu jednocześnie stosuje się znaki drogowe? To przypomina trochę marnotrawstwo – zwłaszcza że pojedyncza tablica może kosztować nawet 200 zł. Taka sytuacja marnotrawstwem jednak nie jest. Przede wszystkim dlatego, że zawsze może dojść do awarii sieci energetycznej. A w takim przypadku sygnalizacja wyłączy się i to właśnie znaki drogowe na zasadzie hierarchii staną się wiążące. Poza tym sygnalizacje w niektórych miastach są wyłączane później wieczorem. To tworzy analogiczną sytuację do poprzedniej.

Gdy sygnalizacja nie będzie działać i kierowca zobaczy przed skrzyżowaniem znak B-20 "Stop", bezwzględnie będzie musiał się zatrzymać przed ruszeniem w wybranym przez siebie kierunku.

Co wyznacza zasady ruchu? Jest pewna hierarchia

Dla przypomnienia warto wspomnieć też o tym, jak wygląda pełna hierarchia wyznaczania zasad drogowych w Polsce. Absolutną podstawę stanowi zasada prawej dłoni – a więc pierwszeństwo dla pojazdu wjeżdżającego na skrzyżowanie z prawej strony. Reguła ta przestaje obowiązywać lub obowiązuje wyłącznie w razie potrzeby na skrzyżowaniach wyposażonych w znaki drogowe. Wtedy to one wyznaczają pierwszeństwo. Zasady określone znakami kasuje sygnalizacja świetlna, a wyżej od niej w hierarchii znajdują się tylko polecenia wydawane przez policjanta.

Na skrzyżowaniu mogą znajdować się znaki drogowe i działająca sygnalizacja świetlna. Jeżeli jednak pojawi się policjant i zacznie kierować ruchem, to jego polecenia będą wiążące dla wszystkich kierowców.
Więcej o: