Jechał 223 km/h na S3. Policjantom powiedział, że musiał przepalić EGR

Chciał przepalić zawór EGR. Teraz zapłaci więcej niż za czyszczenie części w warsztacie.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Trasa S3 przebiega przez zachodnią Polskę. Jest na tyle dobrze zrobiona, że spokojnie można osiągnąć tam wyższe prędkości, ale nie jest to wskazane. Zdecydowanie nie powinno się przekraczać dozwolonej prędkości.

Zobacz wideo "Autostrada to nie tor wyścigowy" - mówi policja. I karze kierowcę SUV-a aż 2500 zł mandatu

W poniedziałek, policjanci z grupy SPEED z Gorzowa Wielkopolskiego podczas patrolu trasy, gdzie dozwolona prędkość to maksymalnie 120 km/h natrafili na kierowcę Skody, który jechał aż 223 km/h – czyli o ponad 100 km/h za dużo.

Nie trzeba było długo czekać, aby funkcjonariusze zaznajomili się z jak się okazało 24-letnim kierowcą. Jak się okazało w aucie przewoził długą na cały samochód drabinę.

Czy można przekroczyć dozwoloną prędkość podczas wyprzedzania?Czy można przekroczyć dozwoloną prędkość podczas wyprzedzania?

Skąd taka prędkość? Jak tłumaczył funkcjonariuszom, wynik na prędkościomierzu wynikał z według niego prostego faktu – chciał przepalić EGR-a.

Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł. W serwisie, za wyczyszczenie części zapłaciłby kilkaset złotych maksymalnie.

Więcej o: