Nadchodzą obniżki cen paliw. Sasin: na litrze zaoszczędzimy 20-30 groszy

Zdaniem Jacka Sasina paliwa powinny stanieć o 20-30 groszy na litrze. Tańsza benzyna i olej napędowy ma być efektem zapowiadanej przez rząd obniżki podatków na paliwa. Z niższych cen - niezależnie od tego, ile wyniosą obniżki - będziemy się cieszyć krótko.
Zobacz wideo Ceny paliw wystrzeliły. Czy przekroczą 6 złotych za litr?

Ceny paliw od kilku miesięcy galopują w niespotykanym dotąd tempie. Jeszcze w połowie 2020 roku jeden litr benzyny można było dostać za 3-4 złote. Dziś ten sam litr benzyny to już wydatek przekraczający najczęściej 6 zł. Ze świecą szukać stacji paliw, gdzie ceny benzyny i oleju napędowego utrzymują się wciąż na poziomie poniżej 6 zł.

Skutkiem ubocznym drożejących paliw jest jeszcze większy wzrost cen niemal wszystkich innych produktów. Razem daje to ogromną inflację. Z najnowszych danych GUS wynika, że w Polsce wynosi ona już 7,7 proc., czyli najwięcej w XXI wieku. W listopadzie rząd zapowiedział więc tzw. tarczę inflacyjną, a z punktu widzenia kierowców najważniejszym jej elementem mają być obniżki podatków, którymi objęte są paliwa.

Paliwa stanieją. Sasin: będzie 20-30 groszy taniej

Paliwa na 5 miesięcy (od stycznia) zostaną zwolnione z podatku od sprzedaży detalicznej, co powinno w największym stopniu wpłynąć na ceny na stacjach. O ile dokładnie stanieje benzyna i diesel po Nowym Roku? Eksperci nie spodziewają się wielkiej, ale zdecydowanie zauważalnej różnicy.

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin potwierdził w rozmowie z "Super Expressem", że akcyza za benzynę i olej napędowy zostanie obniżona do dopuszczanego w UE minimum (zmiany będą niewielkie, bo akcyza jest już dość niska), a podatek od sprzedaży detalicznej przez pięć miesięcy nie będzie naliczany. To powinno spowodować spadek cen o ok. 20-30 groszy na litrze.

Do końca maja 2022 r. te paliwa [benzyna i olej napędowy - red.] zostaną zwolnione z podatku od sprzedaży detalicznej. Szacujemy, że dzięki tym działaniom cena benzyny powinna spaść o ok. 20–30 groszy na litrze

- stwierdził Sasin.

Dodał, że podatek VAT na gaz zostanie obniżony z 23 do 8 proc., a na energię elektryczną z 23 do 5 proc. na trzy miesiące. Akcyza za prąd zostanie z kolei obniżona do dopuszczalnego w Unii Europejskiej minimum. W przypadku benzyny i diesla tarcza antyinflacyjna ma działać od 1 stycznia do 31 maja, a w przypadku gazu LPG i energii elektrycznej do 31 marca.

Realne oszczędności mogą być niewielkie

Opierając się zatem na zapewnieniach Jacka Sasina, można wyliczyć, że kupując 50 litrów paliwa przy okazji każdej wizyty na stacji, będziemy mogli zaoszczędzić ok. 10-15 złotych. Odwiedzając stację dwa razy miesięcznie (i tankując po 50 litrów), zaoszczędzimy zatem 20-30 zł. Cały okres obniżek powinien zatem sprawić, że (w pięć miesięcy) w portfelach zostanie ok. 100-150 zł.

Niby niewiele (np. w porównaniu do kosztu tankowania do pełna), ale zawsze jakaś oszczędność. I to oczywiście w tym bardziej optymistycznym scenariuszu, bo wielu ekspertów twierdzi, że realna różnica w cenie litra paliwa na stacjach w rzeczywistości może być zdecydowanie niższa (maksymalnie kilkanaście groszy na litrze) lub wręcz ledwie zauważalna. Oczywiste jest też, że po zakończeniu zapowiadanej obniżki podatków, cena paliw znów wzrośnie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.