Skąd drogówka nie może suszyć? Policjanci też muszą stosować się do przepisów

Drogówka może suszyć praktycznie z dowolnego miejsca. No może prawie. Bo choć uprawnienia przypisane radiowozom są rzeczywiście bardzo szerokie, nie obowiązują całkowicie bezwarunkowo. Jakie warunki muszą spełnić?

Więcej porad z zakresu prawa drogowego znajdziesz w serwisie Gazeta.pl.

Funkcjonariusze bardzo często mówią o tym, że policjant to też człowiek. I choć pojęcie ma niezwykle filozoficzne i jednocześnie szerokie znaczenie, wiąże się też z tym, że nawet funkcjonariusze na służbie są zobowiązani do przestrzenia przepisów ruchu drogowego. W efekcie także radiowozów dotyczą ograniczenia prędkości, znaki zakazu i nakazu czy przepisy szczegółowe wskazujące na miejsce na drodze, w którym zatrzymanie pojazdu nie jest możliwe.

Zobacz wideo Kierowcy wyprzedzają na przejściach, ale dron patrzy, a drogówka zatrzymuje

Przepisy obowiązują też radiowozy. Chociaż są wyjątki

W tym punkcie sprawa na pozór wydaje się zatem oczywista. Samochód policyjny w celu prowadzenia kontroli prędkości poza terenem zabudowanym najlepiej, aby został zatrzymany na... przydrożnym parkingu. Brzmi absurdalnie? I tak naprawdę absurdalne jest. Szczególnie że policjanci 1 stycznia 2020 roku otrzymali nową broń w czasie kontrolowania kierujących. Aby miejsce kontroli było prawidłowe, musi spełnić tak naprawdę wyłącznie jeden wymóg – nie może zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Zagrożenie to jedno. Drugim są lampy błyskowe

W tym punkcie należy się jednak jeszcze jedno doprecyzowanie. Nowe przepisy nie są bezwzględne. Żeby radiowóz mógł zignorować przepisy w czasie zatrzymania i stanąć tam, gdzie jest to zabronione np. znakami drogowymi, najpierw policjanci muszą odpalić w nim niebieskie sygnały błyskowe. Dopiero ten fakt sprawia, że auto policyjne staje się w pewien sposób uprzywilejowane.

To nie jedyna zmiana. Nowelizacja przepisów sprawia np., że policjant prowadzący przesiewową kontrolę trzeźwości nie musi się przedstawiać kierującemu – ma jedynie podać powód zatrzymania. Poza tym funkcjonariusz podczas każdorazowej kontroli musi obligatoryjnie spisać przebieg zatrzymanego pojazdu.

Drogówka może suszyć wszędzie. Wszędzie nie wyklucza jednak rozsądku...

Wniosek jest prosty. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5 listopada 2019 roku w sprawie kontroli ruchu drogowego przywraca na polskie drogi popularny widok z lat dziewięćdziesiątych. Mowa o policjantach, którzy z suszarką w ręku będą wyskakiwać z krzaków czy stać na przestrzeniach wyłączonych z ruchu. Tak, będą tłumaczyć swoje zachowanie dbaniem o bezpieczeństwu ruchu drogowego. Sami o tym bezpieczeństwie nie powinni jednak pod tym pozorem zapominać.

I ostatnie zdanie poprzedniego akapitu spokojnie może się stać apelem do szefów poszczególnych jednostek policji. Apelem wybrzmiewającym tym bardziej mocno, że mieliśmy już kilka przypadków nieodpowiedzialnych zachowań stróżów prawa. A sztampowym przykładem jest funkcjonariuszka kontrolująca prędkość z pasa zieleni na drodze dwupasmowej w okolicach Ostródy czy kontrole prędkości prowadzone na trójmiejskich wiaduktach. Tu chyba komuś jednak zabrakło wyobraźni...

Więcej o:
Copyright © Agora SA