Vettel chce ograniczeń prędkości na autostradach. Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo

Niemieckie autostrady (a przynajmniej niektóre ich odcinki) słyną z braku ograniczenia prędkości. Choć takich fragmentów jest coraz mniej, u naszych zachodnich sąsiadów miejscami można się rozpędzić "ile fabryka dała". Przeciwnikiem takiego rozwiązania jest m.in. kierowca Formuły 1, Sebastian Vettel. Argumentuje to nie tylko bezpieczeństwem ale i ekologią.

Więcej tekstów o motoryzacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Sebastian Vettel jest czterokrotnym mistrzem świata Formuły 1. W tym sezonie ściga się w zielonych barwach Astona Martina. Niemiecki kierowca mimo świetnych wyników w motorsporcie, jest zwolennikiem wprowadzenia ograniczeń prędkości na nielimitowanych obecnie odcinkach autostrad. Przyznał, że liczy w tej kwestii na nowe władze, które już od pewnego czasu mówią o zniesieniu nielimitowanych fragmentów.

Zobacz wideo Dwa promile, narkotyki i 250 km/h po autostradzie A4

Vettel swoimi przemyśleniami podzielił się podczas wywiadu udzielonemu niemieckiemu magazynowi "Auto Motor und Sport". W rozmowie z dziennikarzem powiedział, że wprowadzenie jednolitego ograniczenia do 130 km/h na wszystkich niemieckich autostradach. Niemiecki kierowca twierdzi, że pędzenie na złamanie karku jest niepotrzebne, a dbanie o środowisko i bezpieczeństwo wszystkich użytkowników dróg powinno być priorytetem. Zdaniem Vettela ograniczenie prędkości pozwoli zaoszczędzić prawie dwa miliony ton emisji dwutlenku węgla, a dodatkowo uczyniłoby drogi bezpieczniejszymi.

Na drogach pojawią się nowe znaki dot. odcinkowego pomiaru prędkościDuże zmiany w odcinkowym pomiarze prędkości. Stara lista i mapa są nieaktualne

Zmiana przepisów w Niemczech

Za naszą zachodnią granicą zbliżają się wybory, a Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) w razie wygranej ma wprowadzić sztywny limit na wszystkich odcinkach w kraju. Podobny postulat w przeszłości wysuwano już wielokrotnie. W 2020 roku Niemiecka Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zaapelowała o wprowadzenie ograniczeń (do 130 km/h) na zdecydowanej większości autostrad i nakładanie kar za ich przekraczanie. Miałoby to na celu ograniczenie liczby wypadków w Niemczech.

Komisja Europejska ma zastrzeżenia wobec niemieckiego projektu ustawy o opłatach dla kierowców samochodów osobowych z zagranicy korzystających z niemieckich autostradKomisja Europejska ma zastrzeżenia wobec niemieckiego projektu ustawy o opłatach dla kierowców samochodów osobowych z zagranicy korzystających z niemieckich autostrad fot. 123rf

Wcale nie pędzą!

Brak ograniczenia prędkości nie oznacza, że Niemcy korzystają z maksymalnych osiągów auta gdy tylko wyjadą na autostradę. Wręcz przeciwnie. Większość z nich deklaruje, że jeździ wolniej niż wynosi maksymalna prędkość na autostradach w Polsce. Jak donosi Autoblog, z badania przeprowadzonego przez koloński Instytut Rozwoju Ekonomicznego wynika, że średnio aż 77 proc. Niemców korzysta z autostrad z prędkością nie większą od zalecanej czyli mniejszą lub równą 130 km/h. To o tyle ciekawe, że prędkość ta jest nawet niższa od maksymalnej, z którą można poruszać się po autostradach w Polsce (140 km/h). Nie odstaje jednak od standardów w pozostałych krajach Unii Europejskiej, gdzie limity na autostradach są najczęściej ustalone na 120 lub 130 km/h.

Więcej o zwyczajach na niemieckich autostradach pisaliśmy tutaj:

Niemcy. Autostrada w okolicach Frankfurtu - zdjęcie ilustracyjneNiemcy mogą pędzić bez limitu, ale nie chcą. Większość jeździ wolniej

Co z przyszłością Sebastiana Vettela? Niemiec komentuje plotkiCo z przyszłością Sebastiana Vettela? Niemiec komentuje plotki Fot. Luca Bruno / AP Photo

Więcej o: