Czy policjant może ci zajrzeć do samochodu? Nawet musi. I kiedyś podziękujesz

Od jakiegoś czasu polscy policjanci podczas kontroli muszą sprawdzić w samochodzie jedną ważną rzecz. I nie ma w tym nic złego. Wręcz przeciwnie.

Policjant musi sprawdzić przebieg samochodu

Te przepisy obowiązują już od jakiegoś czasu (o zmianie głośno było pod koniec 2019 r.), ale dla wielu kierowców wciąż ich nie zna, co tak naprawdę wcale nie powinno szokować. Jeśli jeździmy zgodnie z przepisami, a na drodze nie wykonujemy niebezpiecznych manewrów, a wbrew pozorom tak jeździ większość z nas, to policyjna kontrola nam po prostu nie grozi. Jednak, kiedy zostaniemy kiedyś zatrzymani, to nie powinniśmy się dziwić, kiedy policjant poprosi nas o podanie stanu licznika albo zrobi to samodzielnie. W czasie pandemii bardziej prawdopodobna jest pierwsza opcja, ale pamiętajcie, że funkcjonariusz ma pełne prawo spisać nasz przebieg samemu.

Zobacz wideo Co się zmieni od grudnia 2021? Jak wzrosną mandaty?

Podczas każdej interwencji funkcjonariusz musi sprawdzić i zapisać przebieg kontrolowanego samochodu. Z kolei kierowca ma obowiązek umożliwić policjantowi odczytanie wskazań licznika, a więc pozwolić mu zajrzeć do środka samochodu. Po kontroli funkcjonariusz będzie wpisuje przebieg do Centralnej Ewidencji Pojazdów.

Od tej reguły są pewne odstępstwa. Przykładowo, kiedy policja będzie prowadziła akcję, podczas której będzie chciała zatrzymać do kontroli jak najwięcej samochodów. Chodzi tu np. o "trzeźwe poranki". Taka kontrola musi być błyskawiczna, żeby przebadać wielu kierowców, a nie sparaliżować ruchu. Ostatnio takie akcje zawieszono, ale policja postanowiła do nich wrócić, więc w całej Polsce możecie się natknąć na przesiewowe kontrole.

Kontrola trzeźwościKoniec pobłażania. Wracają przesiewowe kontrole i trzeźwe poranki

To krok w dobrą stronę. Nasz system chwalą m.in. Niemcy

Niemieccy specjaliści od samochodów używanych twierdzą, że nawet 1/3 aut na tamtejszym rynku wtórnym ma zmieniony przebieg. Coraz częściej zwracają uwagę na ten problem, wskazując, że w Niemczech brakuje centralnej i dostępnej dla wszystkich bazy danych, w której można by sprawdzić, jaki przebieg miał samochód podczas obowiązkowych, okresowych przeglądów.

W Polsce taka baza istnieje. Na stronie historiapojazdu.gov.pl dostępne są dane o przebiegu podczas wizyty auta na stacji kontroli pojazdów. Niestety baza obejmuje tylko przebiegi pojazdów wpisywane w czasie przeglądów w polskich stacjach kontroli pojazdów. Nie znajdziemy więc tam samochodów ostatnio sprowadzonych z zagranicy. Od niedawna przebieg spisywany jest także przez policjanta. Policja i inne służby dokonujące kontroli drogowej spisują stan licznika w jej trakcie. Dane są przekazywane do Centralnej Ewidencji Pojazdów i trafiają na stronę historiapojazdu.gov.pl.

Cofanie licznika nielegalneNiemiec płakał jak sprawdzał licznik. U siebie. Ty też możesz potem płakać

Spisany licznik może nas kiedyś uratować przed wpadką przy kupowaniu samochodu

Właśnie dlatego spisywanie liczników jest takie ważne, a poszerzenie uprawnień policji trzeba uznać za pozytywną zmianę. To krok w walce z nieuczciwymi handlarzami i plagą kręconych liczników. Oczywiście nie wyeliminuje w całości tej patologii naszego rynku wtórnego, ale zawsze trochę ją ograniczy. W polskim samochodzie, który miał spisywany licznik i podczas przeglądów, i przez policję podczas kontroli będzie znacznie trudniej zafałszować dane licznika kilometrów. Jeśli wskazanie będzie niższe, a sprzedawca wytłumaczy to koniecznością wymiany urządzenia, to od razu zapali się nam ostrzegawcza lampka, żeby przyjrzeć się samochodowi jeszcze dokładniej.

Nowe przepisy zaostrzają kary za przekręcanie licznika przebiegu w samochodzie.Nowe przepisy zaostrzają kary za przekręcanie licznika przebiegu w samochodzie. 123rf

Więcej o: