Pięć wyjątków od jazdy na suwak. Nie możesz nim tłumaczyć wymuszania pierwszeństwa

Jazda na suwak obowiązuje w Polsce już od dłuższego czasu. Wciąż jednak nie wszyscy znają dokładne zasady, dlatego postanowiliśmy je przypomnieć. Kierowca źle korzystający z suwaka może stanowić poważne niebezpieczeństwo dla innych.

Jazda na suwak, czyli co?

Jazda na suwak to zachowanie odpowiedniej kolejności przejazdu w sytuacji, kiedy co najmniej dwa pasy łączą się w jeden. Wcześniej samochody, które zajmowały kończący się pas, musiały ustąpić pierwszeństwa lub liczyć na miły gest kierowców zajmujących sąsiedni pas. Nowe prawo to zmieniło. Samochody jeżdżą naprzemiennie. Pięć najważniejszych wyjątków od suwaka:

  • Nie masz pierwszeństwa na zanikającym pasie, póki nie dojedziesz do jego końca.
  • Pas do skrętu nie jest pasem zanikającym.
  • Jazda pasem rozbiegowym ze stacji benzynowej nie oznacza, że masz pierwszeństwo przed samochodami jadącymi sąsiednim pasem.
  • Zapis dotyczący "jazdy ze znacznie ograniczoną prędkością" dotyczy TYLKO korków, a nie spowolnienia ruchu np. ze 100 do 30 km/h.
  • Na drodze z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku jazda na suwak nie obowiązuje, jeśli tylko jeden z nich jest zakorkowany.

Jazda na suwakJazda na suwak fot. Ministerstwo Infrastruktury

Jazda na suwakJazda na suwak fot. Ministerstwo Infrastruktury

1. Nie masz pierwszeństwa na zanikającym pasie, póki nie dojedziesz do jego końca

To zdecydowanie jedna z najważniejszych i najczęściej ignorowanych zasad. Choćby wystąpiły wszystkie okoliczności sprawiające, że należy stosować jazdę na suwak, to kierowcy jadący zanikającym lub na stałe zablokowanym pasem (np. przez zepsuty samochód) nie mogą jechać na suwak, jeśli nie dojadą do końca pasa. Jadąc w korku pasem zanikającym, zawsze dojeżdżaj do jego końca i dopiero wtedy włączaj kierunkowskaz i staraj się zmienić pas. Pamiętaj też, że mimo przysługującego ci w takich okolicznościach pierwszeństwa, musisz zachować szczególną ostrożność - tego wymagają od ciebie przepisy.

2. Pas do skrętu nie jest pasem zanikającym

Na pewno znacie taką sytuację - dwa pasy prowadzą prosto, jeden do skrętu w prawo. W godzinach szczytu lewy i środkowy najczęściej są zakorkowane, a prawy - nie. Część kierowców chce to wykorzystać, zjeżdżając ze środkowego na prawy, by na jego końcu wrócić znowu na środkowy. Z takim zachowaniem nie poradzą sobie żadne przepisy, bo to zwykłe cwaniactwo. Warto jednak wiedzieć, że tej sytuacji przepis o jeździe na suwak nie dotyczy, bo pas do skrętu nie jest pasem, który się kończy - jadąc nim, nie masz pierwszeństwa przed samochodem jadącym prosto.

Zobacz wideo Jazda na "suwak"? Kierowca wymusił pierwszeństwo, a potem zatrzymał samochód i wysiadł z niego

3. Jazda pasem rozbiegowym (np. ze stacji benzynowej) nie oznacza, że masz pierwszeństwo przed samochodami jadącymi sąsiednim pasem

Pas rozbiegowy ułatwia włączanie się do ruchu po wyjeździe ze stacji benzynowej. Korzystając z niego, nie masz pierwszeństwa przed samochodami jadącymi obok - wciąż musisz ustąpić im pierwszeństwa. To szczególnie ważne na autostradach - nie masz pierwszeństwa przed samochodami jadącymi sąsiednimi pasami. Wyjątkiem jest tylko i wyłącznie sytuacja, w której droga jest zakorkowana.

Korytarz życiaKorytarz życia - ludzie, nauczmy się tego w końcu! Pobocze to nie lawa. A przez chwilę byłam dumna...

4. Zapis dotyczący "jazdy ze znacznie ograniczoną prędkością" dotyczy TYLKO korków, a nie spowolnienia ruchu

Musimy pamiętać, że to nadrzędna zasada dotycząca wszystkich sytuacji, bez względu na liczbę pasów i organizację ruchu. Zasada jazdy na suwak obowiązuje tylko i wyłącznie w korkach i to wtedy, kiedy WSZYSTKIE pasy są zakorkowane. To ostatnie zdanie rozwiewa też wątpliwości dotyczące następnego wyjątku od pierwszeństwa.

5. Na drodze z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku jazda na suwak nie obowiązuje, jeśli tylko jeden z nich jest zakorkowany

Stojąc w rzędzie samochodów, chcąc wyjechać z zatoru na drugi pas, musisz ustąpić pierwszeństwa samochodom jadącym pasem obok.

Przejście dla pieszych4 na 10 Polaków nie wie nic o przepisach, które jutro wchodzą w życie. Skąd mają wiedzieć, skoro państwo milczy?

Więcej o: