Pięć cylindrów na trzecie urodziny. Cupra pokazała Formentora VZ5. I to nie jedyna nowość

Cupra świętuje dopiero trzeci rok niezależności. Z rozmachem i kilkoma prezentami. Fani szybkich crossoverów na pewno będą zachwyceni Formentorem VZ5, przygotowano także coś dla kierowców z elektrycznej strony mocy.

W 2020 r. Cuprze udało się nie stracić kierowców. Wręcz przeciwnie

Na swoje trzecie urodziny Cupra przygotowała kilka niespodzianek. Dzisiejsza prezentacja zaczęła się dość klasycznie, bo od podsumowania sprzedaży. Rok 2020, naznaczony pandemią i lockdownem, to nie najlepszy czas na rozkręcanie nowej marki, ale Hiszpanom udało się przejść przez kryzys w niezłej formie. Cupra poprawiła się rok do roku o 11 proc. i z optymizmem patrzy w przyszłość. Gama modelowa nie kończy się już przecież na sportowym SUV-ie Atece. W sprzedaży znajduje się zupełnie nowy Leon, a na drogi wyjechał Formentor, pierwszy model marki bez swojego odpowiednika w Seacie. Usłyszeliśmy, że Cupra nie zamierza zdejmować nogi z gazu. A wręcz przeciwnie. Wciśnie go jeszcze mocniej.

Cupra oficjalnym partnerem FC BarcelonaCupra została partnerem drużyny piłkarskiej FC Barcelona

Cupra nie zamierza zwalniać

W Meksyku już otworzono pierwszy nowoczesny salon Cupra Garage. Kolejny powstaje w Niemczech, a na mapie świata charakterystyczne logo konsekwentnie będzie się pojawiać w następnych lokalizacjach. Zawsze w dużych miastach i w prestiżowych lokalizacjach. Cupra Garage to coś więcej niż zwykły salon samochodowy.

Cupra angażuje się też w wiele ciekawych projektów. Fani piłki nożnej na pewno słyszeli o współpracy z FC Barceloną. W prezentacji wzięło nawet udział dwóch zawodników Dumy Katalonii - Marc-André ter Stegen, jeden z najlepszych bramkarzy świata oraz Ansu Fati, osiemnastolatek, który zdążył strzelić gola w Lidze Mistrzów. Dowiedzieliśmy się też o stworzeniu rakiety do padla z firmą Wilson. Będą też ubrania Cupry, akcje społeczne (np. inwestycje w sport), zaangażowanie w motorsport, mówiono też o współpracy z filmowcami, zobaczyliśmy nawet ciekawe wideo akcji RPM. W motoryzacji kojarzymy ten skrót z obrotami silnika, ale Cupra rozwija go jako "revolutions per minute", co ma wskazywać na ambicje marki, by być jednym z najbardziej innowacyjnych i otwartych na nowości producentów na rynku.

Ciekawe, ciekawe, ale co z samochodami? Tych podczas wirtualnej prezentacji również nie zabrakło.

Cupra Garage w stolicy MeksykuCupra Garage w stolicy Meksyku fot. Cupra

Cupra Garage w stolicy MeksykuCupra Garage w stolicy Meksyku fot. Cupra

Cupra Formentor VZ5, czyli premiera, na którą czekaliśmy

Podczas rocznicowej prezentacji nie zabrakło konkretów, bo mniej więcej w połowie e-scenę wyjechała Cupra Formentor. Do tej pory flagową propozycją był ponad 300-konny Formentor VZ z silnikiem, który dobrze znamy m.in. z Golfa R i Ateki. Teraz rolę najszybszej Cupry przejmuje VZ5. Piątka w nazwie nawiązuje do liczby cylindrów pod maską. Potwierdziły się plotki. Cupra przygotowała topową odmianę z pięciocylindrowym, rzędowym silnikiem Audi. I będzie bardzo szybko, bo jednostka 2.5 R5 ma dostarczyć kierowcy 390 KM i 480 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Choć Cupra jest trochę słabsza od Audi RS Q3 (10 KM), to ma być szybsza. Pierwsza setka na liczniku to kwestia 4,2 s (-0,3 s). Prędkość maksymalną ograniczono do tradycyjnych 250 km/h. W VZ5 standardem jest napęd 4Drive i siedmiostopniowa skrzynia DSG.

W porównaniu z 310-konną wersję VZ topowa wersja ma być obniżona o 10 mm i jeszcze bardziej zestrojona z myślą o sportowej jeździe. Auto rozpoznamy też po kilku stylistycznych akcentach z 20-calowymi felgami na czele. Cupra Formentor VZ5 będzie limitowana do siedmiu tysięcy egzemplarzy.

Zobacz wideo Opinie Moto.pl: Cupra Formentor VZ. Recenzujemy debiut pierwszego modelu marki

Po drugiej stronie mocy, czyli już niedługo czas na elektryzującą premierę

Żyjemy w czasach, kiedy Cuprę Formentora VZ5 można spokojnie nazwać samochodem zaprojektowanym w starym, dobrym stylu. Mocny i całkiem duży silnik spalinowy bez elektrycznego wsparcia? To już rzadkość. Nawet w ofercie sportowej marki. Dlatego Cupra jeszcze w tym roku wypuści na drogi jeszcze jeden samochód. W pełni elektryczny model el-Born.

Technicznie el-Born będzie bazować oczywiście na platformie MEB i Volkswagenie ID.3. Wszystko wskazuje, że, w przeciwieństwie do Seata o tej samej nazwie Cupra będzie dostępna tylko w najwyższej wersji silnikowej. Wiemy, że pojemność akumulatora to 77 kWh (82 kWh brutto). Na jednym ładowaniu ma przejechać do 500 km. Funkcja szybkiego ładowania pozwoli w 30 minut doładować 260 km. ID.3 o podobnym zasięgu ma 204 KM mocy i napęd na tył. Wiemy już, że el-Born ma się rozpędzać do 50 km/h w 2,9 sekundy. Cupra będzie najostrzejszą propozycją na bazie ID.3. Specjalnie dla tego modelu opracowano nową wersję systemu adaptacyjnego zawieszenia (DCC Sport) opartego na platformie MEB. Dzięki temu rozwiązaniu pojazd automatycznie dostosowuje się do każdych warunków, zachowując równie wysoką jakość jazdy. Sportowo ma być także we wnętrzu - pojawią choćby sportowe kubełkowe fotele oraz nowa kierownica z przyciskami do wyboru trybu jazdy.

Cupra el-BornCupra el-Born fot. Cupra

Cupra el-BornCupra el-Born fot. Cupra

Pożegnał nas jeszcze inny model

Przedstawiciele hiszpańskiej marki podczas krótkiej prezentacji przekonywali, że szykują dla swoich klientów więcej niespodzianek, a najbliższe miesiące upłyną nam pod znakiem kolejnych premier i ciekawych akcji producenta. Cupra ma na siebie pomysł i chce zagospodarować rynek pomiędzy markami popularnymi, a tymi typowo premium. Na sam koniec na wirtualnej scenie pojawił się samochód. Jeszcze koncepcyjny. Ale czy to zapowiedź kolejnego własnego modelu producenta? Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Ma się dziać.

Cupra TavascanCupra Tavascan fot. Cupra

Cupra TavascanCupra Tavascan fot. Cupra