Nowa Lada Niva będzie najtańszym SUV-em w Europie. Renault chce powtórzyć sukces Dacii Duster

Francuski koncern szykuje tajną broń na europejskie rynki. Zamierza wykorzystać rosyjską markę Lada. Dlatego powstanie nowa Niva. Nie będzie jednak toporną terenówką, tylko nowoczesnym SUV-em oferowanym za wyjątkowo atrakcyjną cenę.

Nowa Lada Niva (koncern Renault używa angielskiej transkrypcji rosyjskiej nazwy) wciąż pozostanie spartańskim autem, ale będzie zbudowana według zupełnie innej recepty niż dotychczasowy, produkowany głównie na rynek rosyjski, model.

Zamiast terenowego auta o spartańskiej powstanie nowoczesny kompaktowy SUV. Już widzimy grymas niesmaku na twarzach fanów prawdziwego off-roadu, ale Renault sądzi, że jest ich znacznie mniej niż potencjalnych nabywców prostego SUV-a.

Szef koncernu Renault Luca de Meo nie zdradził wielu szczegółów na temat nadchodzącego modelu Niva, ale ujawnił sporo informacji dotyczących globalnej ekspansji marki Łada. Największy rosyjski producent AwtoWAZ (ang. AvtoVAZ) jest pod kontrolą aliansu Renault-Nissan-Mitsubishi od 2014 roku.

Od 1977 roku do tej pory w zakładach w Togliati powstaje klasyczna Łada Niva model WAZ-2121. Od 2006 roku jest oferowana pod nazwą Łada 4x4, a w 2021 r. zmieni nazwę na Niva Legend (WAZ-21214). To z okazji 45-lecia rozpoczęcia produkcji tego modelu. Aktualnie jest wytwarzania druga generacja tego samochodu, opracowana w 1998 roku. Mimo przestarzałej konstrukcji technicznej Łada Niva WAZ-2121 to wciąż niezły samochód terenowy.

Klasyczna Niva jest lubiana ze względu na niską cenę, prostą budowę oraz niskie koszty eksploatacji i serwisu. Poza Rosją ma więcej miłośników niż model, którym chciano ją zastąpić. Zaokrąglony pięciodrzwiowy Chevrolet/Łada Niva 2 WAZ-2123 powstał, gdy właścicielem AwtoWAZ był koncern General Motors.

Lada Niva LegendLada Niva Legend fot. Lada

Nowa Lada Niva będzie tanim nowoczesnym SUV-em i może powtórzyć sukces Dacii

Niva nowej generacji ma być zupełnie innym samochodem niż poprzedniczki. Wciąż dość spartańskim, ale znacznie bardziej nowoczesnym i z pewnością delikatniejszym. Będzie opracowana na tej samej platformie CMF-B, co inne nieduże samochody koncernu Renault i otrzyma samonośne nadwozie.

Można by napisać, że powstanie z myślą o rynkach krajów rozwijających się, ale to nie będzie cała prawda. Międzynarodowy sukces Dacii Duster i innych modeli rumuńskiej marki pokazał, że również w rozwiniętych krajach jest zapotrzebowanie na proste i niedrogie samochody. Nowa Lada Niva ma powtórzyć ten sukces.

Aby się odróżniać od Dacii Duster, ma być od niej tańsza i gorzej wyposażona. Szczególnie po modernizacji z 2017 roku Duster jest częściej wybierany przez mieszkańców miast niż rolników i leśników. Niva ma wykorzystać ten trend. Można sobie łatwo wyobrazić, że przejmie klientów zainteresowanych najtańszymi odmianami Dustera.

W podstawowej wersji Niva raczej będzie mieć napęd na przednią oś i benzynową jednostkę napędową. Koncern Renault może użyć turbodoładowanej jednostki 1,2 l o mocy 125 KM. Starszy wolnossący sinik o poj. 1,6 l i mocy 114 KM zostanie raczej wycofany z produkcji. Jednego można być pewnym. Nie będzie w niej żadnych luksusów, a proste wyposażenie zostanie zrekompensowane bardzo atrakcyjną ceną.

Na razie producent pokazał wyłącznie pojedynczą komputerową wizję wyglądu przyszłego modelu. Wersję produkcyjną mamy poznać w 2024 roku. Będzie jednym z pięciu modeli marki Lada zaprezentowanych na europejskim rynku w pierwszej połowie aktualnej dekady.

To śmiały plan, ale dyrekcja Renault uważa, że Łada jest zbyt mocną marką, aby ograniczać jej zasięg wyłącznie do rosyjskiego rynku. W przeszłości udało się skutecznie wypromować Dacię, więc trzeba iść za ciosem.

Ile może kosztować nowa Lada Niva? Prawdopodobnie będzie najtańszym SUV-em w Europie. To znaczy, że musi przebić ceną bazową odmianę Dustera, która w ostatnich latach wzrosła w Polsce z efektownych 39 900 zł do 48 900 zł. Możliwe też, że wydarzy się coś przeciwnego - cena Dacii Duster zostanie podniesiona, żeby zrobić na rynku miejsce dla Nivy.