Czerwona strefa i maseczka w samochodzie. [Aktualizacja] Koniec z mandatami i karami?

[AKTUALIZACJA] Napisany przez nas materiał szybko się zdezaktualizował. Z nowych przepisów wynika, że za jazdę w samochodzie bez maseczki nie grożą nam już ostre kary. Wcześniej mandat wynosił 500 zł.

AKTUALIZACJA. Sporo się zmieniło, jeśli trafiliście na ten artykuł teraz, to w weekend zdążył się zdezaktualizować

Ten artykuł napisaliśmy w momencie ogłoszenia nowych czerwonych stref w czwartkową noc 15 października. Wtedy obowiązywały jeszcze stare, wprowadzone podczas pierwszej fazy epidemii przepisy, w myśl których w samochodzie trzeba było jeździć w maseczce (były od tego wyjątki).  W sobotę 17 października w końcu weszło w życie nowe rozporządzenie.

Do tej pory maseczki nie musieliśmy mieć, jeśli jechaliśmy samotnie albo z członkiem rodziny (lub kimś z kim mieszkamy). Jeśli w samochodzie znajdował się ktoś inny, to trzeba było zasłaniać usta i nos. Nowe przepisy znoszą ten obowiązek dla wszystkich podróżujących samochodami. W zmienionym rozporządzeniu nie ma już mowy o "osobach niezamieszkujących lub niegospodarujących wspólnie". To oznacza, że maseczki w samochodzie nie musimy nosić. Nowym przepisom przyjrzeliśmy się tutaj:

Poniżej pełna treść naszego artykułu z 15 października. Pamiętajcie, że od minionego weekendu BARDZO dużo się zmieniło

Ostatnia decyzja rządu sprawiła,że większość Polaków (mowa nawet o 70 proc. populacji) znalazła się w czerwonej strefie. Są w niej wszystkie największe miasta w kraju. To oznacza, że będziemy podlegać znacznie ostrzejszym obostrzeniom. Jedno z nich dotyczy noszenia maseczek. Choć ostatnio wielu kierowców o tym zapomniało, to w Polsce istnieje obowiązek jeżdżenia samochodem z zakrytymi nosem oraz ustami. Przepisy dopuszczają jednak wiele wyjątków od tej reguły, a większość kierowców tak naprawdę nie musi ich zakładać.

Do tej pory policja często przymykała oko na nieprzestrzeganie przepisów, ale to się skończyło. Koniec z pouczeniami. - Będziemy, jako funkcjonariusze polskiej policji, bardzo rygorystycznie podchodzić do obowiązku zasłaniania ust i nosa. Wydałem komendantom wojewódzkim policji rekomendację, by karać, a nie tylko pouczać osoby niestosujące się do tego obowiązku – powiedział na konferencji prasowej gen. insp. Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji.

Kiedy trzeba mieć maseczkę w samochodzie? Czy w żółtej i czerwonej strefie to obowiązuje?

Co do zasady w samochodzie w Polsce powinniśmy zasłaniać usta oraz nos. Ten przepis obowiązuje i w żółtych, i czerwonych strefach. Trzeba jednak pamiętać, że jest od niego sporo wyjątków i, tak naprawdę, większość kierowców wcale nie musi jeździć w maseczce w samochodzie.

Kiedy nie potrzebujemy maseczki w samochodzie?

  • Podróżujemy samotnie.
  • Podróżujemy z osobami, z którymi mieszkamy w jednym gospodarstwie domowym.
  • Bez maseczek mogą jeździć dzieci poniżej czwartego roku życia.
  • Jeśli jest to niewskazane ze względu na stan zdrowia, zaburzenia, niepełnosprawność lub niesamodzielność.
  • Masek nie trzeba używać w pracy. Nie muszą stosować ich kierowcy transportu publicznego, ale pasażerowie już tak.
Zobacz wideo Maseczki ochronne - nie popełniaj tych błędów

Mandat za brak maseczki. Ile zapłaci kierowca?

Mandat za brak maseczki wynosi 500 zł. W skrajnych przypadkach może zostać nałożona kara administracyjna, która wynosi od 5 do 30 tysięcy zł, ale to naprawdę wyjątkowe sytuacje.

Policja apeluje do kierowców o rozsądek. Do tej pory ewentualne kontrole w większości przypadków skończy się na pouczeniu, a w razie zatrzymania, gdy podróżujemy z osobą, z którą mieszkamy wystarczy to wytłumaczyć policjantowi i nie zostaniemy w żaden sposób ukarani. Po ostatnich zapowiedziach przedstawicieli policji możemy się spodziewać, że znacznie częściej będą sypać się mandaty, ponieważ funkcjonariusze mają nie tolerować łamania przepisów. Co z karami administracyjnymi? Tych trzeba się spodziewać w przypadkach rażącego nieprzestrzegania nowych przepisów.

Pamiętajcie, że wprowadzanie nowych obostrzeń wiąże się także z bardziej rygorystycznym przestrzeganiem tych aktualnie obowiązujących. Dotyczy to również kierowców.