Wypadek za ponad 15 milionów zł. Zderzyły się porsche, bugatti, kamper i mercedes

Do niecodziennego wypadku doszło w Szwajcarii. Policja oszacowała straty na ponad 15 milionów złotych. Ucierpiały tylko drogie samochody.

O wypadku na szwajcarskiej Przełęczy Świętego Gotarda jako pierwsi napisali nasi koledzy z "Autokult.pl". Użyli sformułowania "najdroższy wypadek ostatnich miesięcy" i nie da się z nimi nie zgodzić. Szwajcarska policja wstępnie oszacowała straty na 3,7 miliona franków, co przy dzisiejszym kursie daje ponad 15 milionów złotych. I nie mówimy tu wcale o ogromnym karambolu, a zderzeniu się czterech samochodów. Skąd więc tak astronomiczna kwota? Jednym z aut było bugatti chiron, a drugim porsche 911 cabrio. Do tego doszedł kamper (a te zwykle są drogie) oraz osobowy mercedes.

Policja kantonu Uri ustaliła, że pięć samochodów jechało w kolumnie. Na jej końcu znajdowało się bugatti, które rozpoczęło manewr wyprzedania, ale drogę zajechało mu porsche. Oba samochody się zderzyły. 911 zjechało na przeciwległy pas, gdzie czołowo uderzyło w jadącego z naprzeciwka mercedesa. Kierowca bugatti także stracił kontrolę nad swoim samochodem, nie dał rady wyhamować i uderzył w tył jadącego przed nim kampera. Wstępnie jako winnego policja wskazuje kierowcę porsche, ale sprawa nie jest jeszcze zakończona.

Do zdarzenia doszło 12 sierpnia. Biorąc pod uwagę, że wypadek miał miejsce na przełęczy, a porsche uderzyło czołowo w mercedesa, to można mówić o ogromnym szczęściu. Wszyscy uczestnicy wypadku wyszli z niego bez szwanku. Do szpitala przetransportowano tylko pasażerkę mercedesa, ale z raportu policji wynika, że nie stało się jej nic poważnego.

Zobacz wideo Uciekał przed kontrolerem, wpadł pod samochód. Wypadek zarejestrowała kamera w autobusie