Policja odzyskała dwa auta o wartości 880 tysięcy zł. Złodzieje ukradli je "na walizkę"

Mazowieccy policjanci rozbili grupę specjalizującą w kradzieży "na walizkę" luksusowych samochodów. Odzyskano dwa auta o wartości ponad 800 tysięcy złotych. Policja nagłaśnia sprawę, żeby przestrzec przed tą metodą.

Metoda "na walizkę", czyli co?

Złodzieje wykorzystują specjalne urządzenie, które przechwytuje sygnał z kluczyka zbliżeniowego samochodu. Nowe auta wyposażone są w tzw. bezkluczykowy dostęp - można je otworzyć bez wciskania przycisku na kluczyku, wystarczy, że ten znajduje się blisko pojazdu, np. w naszej kieszeni albo torbie. Metoda „na walizkę” nazywana jest tak, gdyż urządzenie, którym posługują się złodzieje często przypomina właśnie walizkę.

Policja przypomina po raz kolejny, że złodzieje nie ograniczają się tylko do kradzieży np. w momencie, gdy właściciel wyjdzie z auta i pójdzie na zakupy, ale działają również w okolicach domów. Liczą na to, że kierowca położył kluczyk w miejscu, gdzie uda się go wykryć z zewnątrz - np. blisko drzwi czy okna. W takiej sytuacji złodzieje nie muszą się nawet zbliżać do ofiary.

Zobacz wideo Walizka to tylko jedna z metod kradzieży. Zobacz nagranie kradzieży na drut uchwycone przez monitoring

Jak bronić się przed kradzieżą na walizkę?

Przede wszystkim w domu nie należy kłaść kluczyków przy wejściu, w przedpokoju, na parapecie czy nawet przy ścianie zewnętrznej budynku. Najlepiej włożyć kluczyk do metalowego pudełka, specjalnego pokrowca, czy zawinąć w folię aluminiową. Dobrze kupić specjalne etui lub inne opakowanie na kluczyk zbliżeniowy do auta, które tłumi sygnały radiowe i zmniejsza ryzyko przechwycenia przez złodziei sygnału emitowanego przez kluczyk. Takie profesjonalne etui są już dostępne na rynku

- komentuje policja na swojej oficjalnej stronie przy okazji kolejnej głośnej kradzieży samochodów tą metodą. Musimy pamiętać, że złodzieje wciąż z niej korzystają i nie ignorować zagrożenia. Elektronika i coraz bardziej zaawansowane systemy w nowoczesnych autach to ogromna wygoda dla kierowcy, ale też często ułatwienie dla złodzieja.

Policja rozbija grupę, która ukradła dwa auta za ponad 880 tysięcy złotych

Kilka dni temu na terenie gminy Stawiguda w powiecie olsztyńskim doszło do kradzieży dwóch wysokiej klasy samochodów. Jeden z nich, to mercedes stuningowany przez znaną firmę, o wartości ponad 700 tys. zł, a drugi, to audi A6 o wartości przekraczającej 100 tys. zł. Informacja o kradzieży trafiła do policjantów z Wydziału Kryminalnego oraz Wydziału Dochodzeniowo-Śledzczego KWP zs. w Radomiu.

Kilka godzin później policjanci trafili do dziupli na terenie powiatu makowskiego. Na jednej z posesji znaleźli oba skradzione samochody. Mercedes był już częściowo zdemontowany. Policjanci zatrzymali pięciu mężczyzn w wieku od 34 do 39 lat. Cała piątka trafiła do policyjnego aresztu, a później do Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu, gdzie usłyszeli zarzuty paserstwa mienia o znacznej wartości, za które grozi im do 10 lat więzienia. Mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.