W San Francisco od 1993 r. wisi ten sam billboard z reklamą Toyoty Supry. Nikt nie wie dlaczego

Jest to dziwne, zwłaszcza że w kalifornijskim mieście otoczenie zmienia się wyjątkowo dynamicznie. Jakimś cudem w takich warunkach wielkopowierzchniowa reklama sportowej Toyoty przetrwała 27 lat.

Zagadkowa reklama z Bay Area zaczęła być sławna, gdy użytkownik portalu społecznościowego Instagram opublikował jej zdjęcie. Jest ogromna i wisi nieopodal drogi szybkiego ruchu w doskonale widocznym miejscu, na dachu starego magazynu. Reklamuje Toyotę Suprę z 1993 r., model o oznaczeniu wewnętrznym A80, który wówczas był rynkową nowością. Z czasem stał się kultowym klasykiem.

Natychmiast zaczęły krążyć różne domysły. Ponieważ wzrost popularności starej reklamy zbiegł się z premierą Toyoty Supry następnej generacji (A90), podejrzewano, że to akcja promocyjna koncernu Toyoty w modnym partyzanckim stylu "guerilla marketing", ale to był błędny trop. Pojawiło się wiele innych teorii, ale wszystkie okazały się nieprawdziwe.

Tajemnicza sprawa ma banalne wyjaśnienie

Śledztwo przeprowadzone przez motoryzacyjny portal TheDrive.com ostatnio wyjaśniło kwestię nagłego wzrostu zainteresowania billboardem sprzed 27 lat. Okazało się, że firma, która jest właścicielem nośnika reklamowego, w 1993 roku zmieniła technikę wykonywania plakatów. Wcześniej pory były malowane bezpośrednio na powierzchni tablic, a potem zaczęto naklejać na nie zadrukowane płachty.

Kolejne warstwy papieru z farbą drukarską przykryły oryginalną zawartość na wiele lat. W 2019 r. billboard został oczyszczony przez pracowników firmy, dzięki czemu oryginalna reklama Toyoty Supry ponownie ujrzała światło dzienne.

Jej widok budzi nostalgię i pozwala przenieść się w wyobraźni do początku lat 90. XX wieku oraz poczuć klimat rodem z gry Grand Theft Auto. Ułatwia to patyna, którą przez ten czas pokrył się stojak reklamowy.

Toyota Supra to jedno z najważniejszych sportowych aut lat 90.

Również główna bohaterka jest godna podziwu. Toyota Supra A80 znana m.in. z filmowej serii "Szybcy i wściekli" jest jedną ze sportowych legend motoryzacyjnych. Sławę zawdzięcza pięknej linii nadwozia oraz silnikom z serii 2JZ, które ze względu na "pancerną" konstrukcję zostały ukochane przez mechaników samochodowych i fanów tuningu.

Moc wówczas osiągana seryjnie przez sześciocylindrowe rzędowe jednostki napędowe o pojemności trzech litrów dzisiaj nie imponuje. Wynosiła od 220 do 330 KM, ale nietrudno znaleźć poddane modyfikacjom egzemplarze, których maksymalna moc przekracza 1000 KM.

To dlatego Tetsuya Tada - szef inżynierów Toyoty - nalegał, aby silnik nowego modelu Supry również miał sześć cylindrów umieszczonych w rzędzie oraz trzy litry pojemności skokowej. Pewnych rzeczy po prostu nie można zmieniać.

Więcej o: