Zabieranie prawa jazdy za prędkość niezgodne z konstytucją? RPO staje w obronie kierowców

Rzecznik Praw Obywatelskich znowu staje po stronie kierowców. Podkreśla, że popiera działania, mające poprawić bezpieczeństwo na drogach, ale osiągnięcie tego celu nie może stać w sprzeczności "z prawem konstytucyjnym, z poszanowaniem praw i wolności obywatelskich".

Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje o zmianę przepisów

Temat odbierania praw jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h wraca po raz kolejny. Teraz ze zdwojoną mocą, bo Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło, że w Polsce od wakacji zacznie obowiązywać nowe prawo, w myśl którego kierowca straci uprawnienia także poza obszarem zabudowanym. Ten przepis od dawna budzi ogromne kontrowersje. - Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Senatu o nowelizację art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Proponuje, aby zapisać, że organ administracji ma prowadzić postępowanie dowodowe przed wydaniem decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Uczyni to ten przepis zgodny ze standardami konstytucyjnymi - zwłaszcza z prawem do sądu.

Odebranie prawa jazdy to nie mandat, a kara administracyjna

Aktualnie starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy po wpłynięciu informacji od policji o przekroczeniu dopuszczalnej prędkości. Wydaje ją na trzy miesiące, z nadaniem jej rygoru natychmiastowej wykonalności. Co ważne, w żaden sposób nie weryfikuje informacji policji. Nie ma ani obowiązku, ani możliwości, by to robić. Po poprzednim zapytaniu Adama Bodnara Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził w zeszłym roku, że "podstawą decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy może być wyłącznie informacja o ujawnieniu kierowania pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną". Choć niektóre wojewódzkie sądy zwracały uwagę, że w razie wątpliwości powinna istnieć konieczność zweryfikowania policyjnej notatki.

Zdarzają się sytuacje, kiedy policjant się pomyli - np. wskazanie urządzenia używanego przez funkcjonariusza pokaże błędny wynik, pomiar zostanie źle wykonany albo w ogóle zostanie zmierzona prędkość innego samochodu. Z kolei w przypadku fotoradarów kierowcy kwestionują czasem, że to oni kierowali pojazdem w chwili zrobienia zdjęcia. Możemy odmówić przyjęcia mandatu, ale kary administracyjnej - nie. Zostaje na nas nałożona, a dopiero później można dochodzić swoich praw w sądzie. Pisaliśmy o tym więcej w tym miejscu:

Kierowca nie może uniknąć kary. Nawet, jeśli jest niewinny

RPO zwraca uwagę, że automatyczne nadanie decyzji starosty rygoru natychmiastowej wykonalności prowadzi do do sytuacji, w której rozpatrzenie odwołania kierowcy zostanie przeprowadzane już po upływie trzymiesięcznego zabrania prawa jazdy. Oznacza to, że kierowca i tak poniesie karę. Nieważne, czy jest winny, czy niewinny. Jeśli kierowca odda prawo jazdy policjantowi, to od tego momentu liczy się kara. Jeżeli nie, to termin biegnie od chwili, kiedy decyzję wyda starosta.

Budzi to obawę RPO, że ewentualne wydanie wyroku uniewinniającego w postępowaniu karnym i wznowienie postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy będzie jedynie iluzorycznym instrumentem naprawczym dla obywatela, który poniósł szkodę z powodu niemożności kierowania pojazdem w okresie zatrzymania prawa jazdy. Oznaczałoby to uruchomienie postępowań odszkodowawczych od Skarbu Państwa.

Ważne: jeśli jesteście pewni swojej niewinności, nie przyjęliście mandatu i nie oddaliście prawa jazdy, to i tak nie powinniście jeździć samochodem. Za złapanie na jeździe z zawieszonymi uprawnieniami grożą znacznie poważniejsze kary.

Zobacz wideo Doświadczony kierowca stracił prawo jazdy, które miał od 42 lat. Wszystko przez kilka wykroczeń

RPO apeluje do Senatu

Rzecznik Praw Obywatelskich nie ustępuje w walce o prawa kierowców i, po niesatysfakcjonującej odpowiedzi Naczelnego Sądu Administracyjnego, teraz wystąpił do przewodniczącego senackiej Komisji Ustawodawczej Krzysztofa Kwiatkowskiego o zainicjowanie odpowiednich zmian legislacyjnych. Najważniejszą zmianą proponowaną jest wspomniany zapis, że organ administracji ma prowadzić postępowanie dowodowe przed wydaniem decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Da to kierowcom prawo do do sprawiedliwej procedury zgodnie z zasadą demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji (dopuszczalność ograniczenia korzystania z konstytucyjnych wolności i praw).

RPO podkreśla, że zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym jest pożądane i powszechnie akceptowane. Osiągnięcie takiego celu musi jednak zgodne z prawem konstytucyjnym, z poszanowaniem praw i wolności obywatelskich.
Czy Twoim zdaniem przepisy o odbieraniu prawa jazdy za nadmierną prędkość powinny zostać zmienione zgodnie z sugestiami RPO?
Więcej o: