Volvo szuka sposobów na oszczędzanie. Prezes podaje dwie możliwości

Wszyscy producenci samochodów próbują ograniczać inwestycje. Robi to także szwedzka marka. Prezes Volvo wymienia dwa dobre sposóby, aby zmniejszyć koszty.

W rozmowie z portalem Automotive News Europe Hakan Samuelson zdradził, gdzie Volvo może szukać oszczędności, a które działy z pewnością nie ograniczą wydatków.

Drobne modernizacje gamy modeli wcale nie są konieczne

Pierwszym sposobem jest przesunięcie w czasie albo wręcz zrezygnowanie z tzw. liftingów poszczególnych modeli. Chodzi o drobne modernizacje przeprowadzane przez producentów w połowie cyklu modelowego samochodów. Wprowadzają one niewielkie zmiany, a głównym celem jest podtrzymanie zainteresowania klientów.

Zobacz wideo

Żadna decyzja jeszcze nie została podjęta, ale Hakan Samuelson uważa, że warto zastanowić się, czy wydatki na takie motoryzacyjne "operacje plastyczne" są niezbędne. Zdaniem prezesa Volvo nie jest oczywiste, że koszt modernizacji zwraca późniejszy poziom sprzedaży odnowionych aut, zwłaszcza jeśli wcześniej również cieszyły się powodzeniem klientów.

Tego typu modernizacje są modne wśród producentów samochodów. Większość uważa, że stosunkowo niskim nakładem kosztów są w stanie przekonać nabywców, iż mają do czynienia z nowszym modelem. Dodatkowym argumentem jest presja konkurencji, która przeprowadzając "liftingi", wymusza analogiczne działania w całej branży motoryzacyjnej.

Prezes Volvo, Hakan SamuelsonPrezes Volvo, Hakan Samuelson fot. Volvo

Można znacznie ograniczyć wydatki działu R&D

Drugim potężnym polem do popisu dla księgowych są tzw. działy R&D - badań i rozwoju. Samuelson twierdzi, że Volvo rozwija tysiące projektów. Tylko nieliczne z nich znajdą się finalnie na rynku. Ograniczając te wydatki można oszczędzić poważne sumy, ale jednocześnie spadnie potencjał rozwojowy koncernu. Czasami jednak nie ma wyjścia.

Jednocześnie prezes firmy zapewnił, że Volvo utrzyma dotychczasowy poziom inwestycji w kluczowych dla siebie obszarach: jazdy autonomicznej, elektryfikacji i szeroko pojętym rozwoju technologicznym. W Volvo są to absolutnie priorytetowe wartości i ograniczanie wydatków w tych miejscach naraziłoby na szwank realizację strategicznych celów szwedzkiego producenta.

Zgodnie z wynikami badań brytyjskiej firmy badawczej IHS Markit budżety producentów samochodów zmniejszą się o około 17 proc. w 2020 r. i o 12 proc. w 2021 r. Volvo dzięki inwestycji Geely i właściciela koncernu - multimiliardera Li Shufu, jest dobrej sytuacji finansowej. W dodatku bije rekordy sprzedaży, ale mimo to rozważa ograniczenie wydatków. W tej chwili robią to wszyscy producenci. Zwycięsko z opresji wyjdą te firmy, które zrobią to we właściwy sposób.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.