Szwajcarzy zamkną swoją najdłuższą autostradę. Droga zamieni się w pas startowy

Najdłuższa szwajcarska autostrada A1 będzie czasowo zamknięta. Stolica światowej finansjery zamieni drogę prowadzącą z Genewy do granicy z Austrią w tymczasowe lotnisko dla myśliwców F/A-18 Hornet.

W obliczu wojny toczącej się w Ukrainie wszystkie kraje Europy dozbrajają swoje siły militarne i rozpoczynają szkolenia. Także Szwajcarzy nie pozostają w tyle. W kraju, który jest skarbcem Europy i nie tylko, w czerwcu mają odbyć się ćwiczenia wojskowe. W tym celu zamknięty zostanie odcinek najważniejszej autostrady A1 pomiędzy Avenches i Payerne w kantonie Vaud, na południowy zachód od Berna.

Utrudnienia zaplanowano na początku czerwca, a dokładnie od 4 do 6 czerwca. Jak informuje rząd Szwajcarii, droga będzie nieprzejezdna maksymalnie przez 36 godzin. Na czas ćwiczeń wojskowych ruch zostanie przekierowany na drogi lokalne. Armia chce sprawdzić, czy aktualne szwajcarskie myśliwce będą w stanie wystartować i wylądować gdzie indziej niż na lotnisku. Co ciekawe tego typu testy na Szwajcarskich autostradach przeprowadzano ostatni raz w latach 70. i 80.

A1 to najdłuższa autostrada w Szwajcarii

Autostrada A1 przecina Szwajcarię w kierunku wschód-zachód i ma 410 kilometrów. Jednocześnie jest to najdłuższa autostrada w kraju. Wystarczy tylko wspomnieć, że A1 stanowi około jednej piątej szwajcarskiej sieci dróg krajowych i łączy Genewę z St. Gallen na północnym wschodzie. Szwajcarska A1 kończy się w St. Margrethen na granicy z Austrią.

Zobacz wideo

DOL, czyli Drogowe Odcinki Lotniska w Polsce

Tak naprawdę drogowe awaryjne pasy startowe to powszechne rozwiązanie w większości krajów. Od lat fragmenty dróg (nie tylko autostrad) budowane są z myślą o takim celu. Takie drogowe pasy startowe ma też Polska. Drogowe odcinki Lotnisk można rozpoznać nie tylko po szerokiej nawierzchni z kilkoma pasami ruchu, czasem bez barier oddzielających obie strony ruchu. Często przy takich odcinkach znajdują się również duże wybetonowane parkingi, które są chętnie wykorzystywane przez Inspekcję Transportu Drogowego, ale celem ich budowy jest pomieszczenie obsługi naziemnej dla wojskowych myśliwców.

Co prawda cześć z takich miejsce przez lata zostało zmodyfikowanych w taki sposób, że już nie nadają się do tego celu, inne są już po portu nie przystosowane do nowych myśliwców, ale w kraju nadal mamy takie awaryjne pasy i mieć będziemy. To strategiczne punkty militarne, które muszą być utrzymywane na wypadek wojny.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.