Toyota Crown Signia. Kolejny krok Toyoty w stronę Lexusa. Niestety nie dla Polski

Ameryka żegna się z samochodem rzadko spotykanym na polskich drogach. Swój rynkowy żywot kończy duży SUV Toyota Venza. Czas na następcę. A to nie byle jaka seria. Na rynek amerykański trafi Toyota Crown Signia. Niewykluczone, że w ramach indywidualnego importu nieliczne egzemplarze trafią także do naszego kraju.

Nie Insignia, a Signia. Nie Corolla, a Crown. Nie SUV, a crossover. Innymi słowy Toyota Crown Signia. Czas na luksusową nowość Toyoty dla Ameryki. I to nie byle jaką. Dla Toyoty Crown to bowiem niemal 70 lat historii modeli pozycjonowanych wyżej niż pozostałe w gamie japońskiej marki. Sam producent chętnie używa określenia - wyrafinowanie. A to nie wszystko.

Zobacz wideo Ponad 70 lat historii i ponad 11 mln sprzedanych samochodów - nowa Toyota Land Cruiser

Toyota często powtarza także inne hasło - najwyższa jakość. Można zatem oczekiwać, że poszukiwania twardych tworzyw nie będą tak owocne jak w innych modelach japońskiego koncernu. Wspomniano o eleganckich wykończeniach, znakomitej pikowanej skórze, miękkich panelach na desce rozdzielczej i konsoli, efektownym wygłuszeniu i efektywnym 11-głośnikowym nagłośnieniu firmowanym przez JBL czy dużym ekranie wysokiej rozdzielczości oraz bezprzewodowej łączności Apple CarPlay i Android Auto. Będzie nawet zdalne otwieranie samochodu bez tradycyjnego kluczyka (zastąpi go smartfon z płatną subskrypcją usługi Remote Connect). Coraz bliżej w stronę Lexusa.

Toyota Crown SigniaToyota Crown Signia Toyota. Materiały producenta

Toyota Crown SigniaToyota Crown Signia Toyota. Materiały producenta

Toyota Crown SigniaToyota Crown Signia Toyota. Materiały producenta



Prawie 5 m długości. Spora ta Toyota!

Czym jest Toyota Crown Signia? Sporym crossoverem (ponad 4,9 m długości i 2,85 m rozstawu osi), który na rynku amerykańskim zastąpi Toyotę Venza (przed laty chętnie sprowadzana z USA do Polski, podobnie jak duży van Sienna). W przeciwieństwie do niej gama silnikowa Crown Signia jest znacznie skromniejsza. Samochód będzie oferowany tylko z jednym napędem hybrydowym (skrzynia eCVT) czyli czterocylindrowym benzynowym silnikiem 2,5 l i silnikami elektrycznymi (montowane na przedniej i tylnej osi) o łącznej mocy 243 KM. Napęd na wszystkie koła bez dopłaty. W standardzie każdej wersji Crown Signia.

Toyota Crown Signia będzie także hojnie wyposażona w liczne funkcje bezpieczeństwa. Na liście wskazano m.in. układ zapobiegania kolizjom z funkcją wykrywania pieszych, aktywny adaptacyjny tempomat, funkcję bezpiecznego wysiadania z pojazdu, asystenta pasa ruchu (utrzymanie i zmiana pasa), rozpoznawanie znaków drogowych czy ostrzeganie o ryzyku kolizji z pojazdem nadjeżdżającym z boku. Ciekawym dodatkiem w droższych wersjach będzie asystent jazdy w korku, który umożliwia samoczynne przyspieszanie i hamowanie pojazdu przy jeździe z niską prędkością. A to wszystko bez potrzeby trzymania dłoni na kierownicy.

Kiedy nowa Toyota pojawi się w salonach? Według amerykańskich mediów pierwsze dostawy rozpoczną się w 2024 r. Ceny nie są znane, ale wedle pierwszych szacunków trzeba będzie liczyć się z wydatkiem ok. 45-55 tys. dolarów (ok. 180 - 220 tys. zł).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.