Trzynaście kobiet w busie. Trzy jechały w bagażniku

Trzynaście zamiast dziewięciu osób jechało busem zatrzymanym do kontroli drogowej. Pojazdem podróżowały same kobiety, a trzy z nich siedziały w bagażniku.

Inspektorzy mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego w środę 2 listopada po południu, na jednej z lokalnych dróg w pobliżu Wołomina, skierowali do kontroli drogowej busa marki Nissan. Podczas sprawdzenia pojazdu okazało się, że podróżuje nim nadmierna liczba osób.

Bus zarejestrowany do przewozu maksymalnie dziewięciu osób (kierowcy i ośmiu pasażerów), był dosłownie wypełniony ludźmi. W chwili zatrzymania w Nissanie znajdowało się trzynaście kobiet (osoba kierująca i dwanaście pasażerek). W jednym z rzędów foteli, trzy miejsca zajmowały cztery kobiety, a w przestrzeni przeznaczonej do przewozu bagaży na podłodze siedziały trzy kobiety.

Jak dowiadujemy się z komunikatu prasowego, autem kierowała 42-letnia obywatelka Ukrainy i zarazem pracownica jednego z okolicznych przedsiębiorstw. Funkcjonariusze ustalili, że kierująca rozwoziła kobiety zatrudnione w tym samym zakładzie pracy, do ich miejsc zamieszkania.

W związku z popełnionym wykroczeniem Ukrainka została ukarana mandatem karnym i punktami. Inspektorzy zatrzymali też jej prawo jazdy na trzy miesiące. Kierująca mogła odjechać z miejsca kontroli drogowej, ale już z prawidłową liczbą pasażerów. Na podstawie obowiązujących przepisów, wystawiono kierującej pokwitowanie, które uprawniało do prowadzenia pojazdów przez najbliższe 24 godziny od nałożenia kary.

Przewożenie pasażerów w liczbie przekraczającej liczbę miejsc określonych w dowodzie rejestracyjnym pojazdu, stanowi poważne zagrożenie dla wszystkich pasażerów. Zgodnie z obowiązującym od 17 września nowym taryfikatorem, mandat za każdą dodatkową osobę wynosi 300 zł (maksymalnie do łącznej kwoty 3000 zł), a policjant w zależności od sytuacji, może nałożyć od 6 do 15 punktów karnych.

Więcej ciekawych wiadomości przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.