Urząd patentowy uznał jej kształty za znak towarowy. Sprzedało się ponad 110 milionów sztuk

Najchętniej kupowanym pojazdem na naszej planecie jest skromne dzieło genialnego biznesmena Takeo Fujisawy. Mowa o modelu Honda Super Cub, który święci sukcesy od 1958 roku.

Honda Super Cub jest motocyklowym odpowiednikiem Toyoty Corolli: popularnym pojazdem dla mas. Różnica jest taka, że Honda sprzedała ponad dwukrotnie więcej egzemplarzy swojego hitu od Toyoty, oczywiście z powodu znacznie niższej ceny. W 2024 roku łączna sprzedaż wszystkich wersji tego motoroweru lub małego motocykla przekroczyła 110 milionów sztuk. To oznacza, że Honda Super Cub jest nie tylko najpopularniejszym jednośladem na świecie, ale przy okazji też najczęściej kupowanym pojazdem z silnikiem w ogóle.

Zobacz wideo Suzuki Moto Szkoła - tutaj zaczniesz przygodę z jednośladem, a także sprawdzisz swoje umiejętności

Super Cub jest bestsellerem od 1958. Wkrótce Honda wycofa wersję, od której wszystko się zaczęło

Niestety najnowsza wiadomość w sprawie tego modelu nie skłania do świętowania, bo producent zapowiedział wycofanie z rynku podstawowej wersji tego modelu z silniczkiem o pojemności poniżej 50 cm3. Honda zamierza zakończyć sprzedaż swoich wszystkich motorowerów w 2025 roku ze względu na trudności ze spełnieniem norm emisji, które zostaną wprowadzone w Japonii w przyszłym roku. Dobra wiadomość jest taka, że motocyklowa wersja Honda Super Cub C125 wciąż będzie w sprzedaży, również na polskim rynku.

Czy patrząc na prostą Hondę Super Cub zgadlibyście, że jest aż tak legendarnym jednośladem? Na pewno nie, jeśli wcześniej ktoś by wam tego nie zdradził. Mały japoński motocykl nie robi wielkiego wrażenia na pierwszy, ani drugi rzut oka, a jednak pokochały go miliony. Powodem była niska cena, łatwość jazdy, praktyczność i bezawaryjność. Można powiedzieć, że Super Cub wraz z kilkoma innymi pojazdami stworzył fundamenty japońskiej motoryzacji.

Założyciele Hondy wpadli na pomysł Super Cuba w czasie podróży po Europie

Pomysł na motocyklowy bestseller narodził się w głowie dyrektora Takeo Fujisawy, współzałożyciela firmy Honda Motor Company, która zaczynała właśnie od motocykli. Wraz z Soichiro Hondą zrobili to w 1948 r. Honda zajął się inżynierską, a Fujisawa finansową stroną przedsięwzięcia. Pierwszy samochód tej marki (Honda T360) powstał o wiele później, bo w 1963 r. Wcześniej, bo w 1956 r. panowie Soichiro i Fujisawa udali się w podróż po Europie w poszukiwaniu inspiracji. Po powrocie obaj zdali sobie sprawę, że następnym hitem musi być nieduży motocykl łatwy do codziennej jazdy, ale też dający z niej przyjemność swoim właścicielom.

Na Starym Kontynencie widzieli Lambretty i Kreidlery, ale uznali, że ich produkt musi wyglądać nieco inaczej, bo trzeba go dostosować do potrzeb lokalnego rynku. Nie podobała im się ich zbyt skomplikowana konstrukcja i małe koła, które źle sprawdzają się na wyboistych drogach krajów rozwijających się. Koniecznym wymogiem była możliwość prowadzenia jednośladu jedną ręką, podczas gdy druga była zajęta trzymaniem pudełka z popularnym japońskim posiłkiem: gryczanym makaronem soba. Właśnie dlatego mała Honda miała automatyczne sprzęgło.

Slogan reklamowy Hondy Super Cub brzmiał: "You Meet the Nicest People on a Honda"

Pierwsza Honda Super Cub C100 wyjechała z fabryki w Yamato w 1958 roku. Została zaprojektowana z uwzględnieniem czterech fundamentalnych zasad. Musiała mieć: dynamiczny, cichy i trwały czterosuwowy silnik, nadwozie, które pozwala każdemu, niezależnie od sylwetki i ubioru wygodnie wsiadać i zsiadać, niewymagającą używania sprzęgła skrzynię biegów oraz atrakcyjną ponadczasową sylwetkę. Celem miało być "zapewnienie radości z pełnienia pożytecznej roli w życiu ludzi".

Wygląda na to, że projektantom i inżynierom Hondy udało się osiągnąć ten cel, bo ludzie na całym świecie oszaleli na punkcie tego modelu. Początkowo produkcja tego modelu była planowana na 30 tys. sztuk miesięcznie, co wówczas stanowiło astronomiczną liczbę, ale i tak szybko trzeba było ją zwiększyć. Honda Super Cub C100 pojawiła się w USA pod nazwą Honda 50 (od pojemności skokowej silniczka) rok po debiucie w Japonii. Na początku kosztowała 295 dolarów. Potem sukcesywnie zdobywała kolejne zagraniczne rynki: niemiecki, belgijski, brytyjski i francuski. Później w sprzedaży pojawiały się liczne wersje rozwojowe tego modelu, opracowane specjalnie z myślą o potrzebach lokalnych rynków i coraz nowocześniejsze. Sprzedaż modelu Super Cub wspomagał reklamowy slogan "You Meet the Nicest People on a Honda", czyli "Na Hondach można spotkać najmilszych ludzi". Hasło dawało do zrozumienia, że Honda Super Cub jest normalnym przyjaznym motocyklem dla zwykłych ludzi. Działało jak cholera!

 

O Hondzie Super Cub śpiewali The Beach Boys, a Japończycy zastrzegli jej kształty

Reszta jest historią, która toczy się do dziś. Honda Super Cub była produkowana w 16 fabrykach postawionych w 15 różnych krajach, a sprzedawana w 160 państwach na całym świecie. Zespół The Beach Boys napisał dla niej utwór "Little Honda". Dzięki temu modelowi Honda opanowała 80 proc. rodzimego rynku mopedów (motorowerów) i praktycznie zdominowała motoryzacyjne rynki całej południowej Azji. Japoński urząd patentowy uznał w 2014 r. sylwetkę Hondy Super Cub znak trójwymiarowy towarowy, co oznacza, że nikt inny nie może zaprojektować bliźniaczo wyglądającego motocykla.

To pierwszy taki przypadek w historii pojazdów i oznacza, że sylwetka stała się ikoniczna. Kto by pomyślał, że te wszystkie laury otrzyma taki skromny motocykl? Okazuje się, że aby to osiągnąć, wystarczy zaprojektować środek transportu dla zwykłych ludzi, który nie będzie się psuł i da się go kupić za przyzwoite pieniądze. To jednocześnie tak niewiele i tak dużo. Trochę szkoda, że wiadomość o rychłym zakończeniu produkcji podstawowej wersji Hondy Super Cub z silnikiem o poj. 50 cm3 oznacza początek końca tej legendy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.