Trochę walizka, a trochę skuter. Pomysł na nową wersję mobilności od Hondy

Honda wpadła na ciekawy pomysł. Stworzyła walizkę. Tyle że nie da się w niej transportować ubrań. To walizka, która zamienia się w elektryczny skuter. Koncepcja brzmi genialnie? Tylko do momentu, w którym nie poznasz jej szczegółów.

Motoryzacyjne ciekawostki znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Honda mocno zaginęła na rynku motoryzacyjnym. Coraz mniej widać ją nie tylko w wynikach sprzedaży, ale i na polskich ulicach. To jednak nie oznacza, że japońska marka zapomniała o elektromobilnej rewolucji. To widać w jej ofercie. Zarówno tej aktualnej, jak i rynkowych nowościach. Jedną z nich jest Honda Motocompacto.

Zobacz wideo Pijany "uciekał" przed policjantami... skradzionym skuterem

Skuter-walizka rozpędza się do 25 km/h. Może pokonać 20 km na ładowaniu

Nazwa Motocompacto brzmi trochę włosko. To prawda. Japończykom nie chodziło jednak o stworzenie miłego skojarzenia z wyluzowaną wersją mobilności w stylu śródziemnomorskim. To raczej połączenie słów motocykl i kompaktowy. Choć motocykl tu pojawia się na wyrost. Honda jest bardziej skuterem. Elektrycznym, ale nadal skuterem. To pojazd, który przyjmuje formę walizki. Kierowca może dojechać nim do pracy, na zakupy czy na spotkanie, złożyć i zabrać ze sobą. Całość brzmi naprawdę sprytnie.

Nazwa Motocompacto tak właściwie powraca. Projekt kompaktowego skutera pojawił się na początku lat 80. XX wieku. 2,5-konny, składany skuter był produkowany przez Hondę w latach 1981 – 1983.

W przypadku Hondy Motocompacto kluczowy jest napęd. Ten dostarcza 490-watowy motor zasilany wprost z akumulatora o pojemności na poziomie 6,8 Ah. Baterię można ładować z gniazdka 110 V, przy czym uzupełnianie zapasów prądu do 100 proc. zajmuje jedynie 3,5 godziny. Prędkość maksymalna? Ta wynosi 25 km/h. Zasięg na jednym ładowaniu to z kolei 20 km. Takie możliwości oznaczają, że Motocompacto jest tak samo mobilny, jak hulajnogi elektryczne. Tyle że podróżujący tym pojazdem może usiąść. Nie musi stać. Tu jednak pewna uwaga. Napęd i siedzisko sprawiają, że pojazd zostanie zakwalifikowany w Polsce jako motorower. Do jego prowadzenia potrzebne jest zatem prawo jazdy kat. AM. Pamiętajcie o tym.

Honda MotocompactoHonda Motocompacto Honda

Czy Honda Motocompacto jest praktyczna?

Honda Motocompacto to wyraz mobilności miejskiej XXI wieku. To skuter elektryczny, który można schować do walizki. Żeby jednak z nią śmiało chodzić, właściciel musi mieć sporą krzepę. Pojazd waży bowiem 19 kg. A masa Motocompacto to dopiero pierwszy z problemów. Drugim są wymiary pojazdu. Elektryczny skuter po złożeniu ma 96,5 cm długości i 89 cm wysokości. To mniej więcej tyle, co dwie duże walizki podróżne, które zostały postawione obok siebie węższymi krawędziami. Praktyczność? Przy tych wymiarach i wadze ciężko o niej mówić. Elektryczny skuter z Japonii będzie raczej kulą u nogi...

Na koniec pozostała jeszcze kwestia ceny. Pojazd Motocompacto został wyceniony przez Hondę. Trzeba za niego zapłacić 995 dolarów. To przy obecnym kursie amerykańskiej waluty daje ponad 4,3 tys. zł. Cena również nie jest zatem przesadnie konkurencyjna. Zwłaszcza jeżeli porównamy ją z dużo bardziej praktycznymi i oferującymi podobne możliwości hulajnogami elektrycznymi. Motocompacto góruje nad nimi jedynie stylem. Być może to właśnie ten styl i metka Hondy tyle kosztują.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.