64-latek potrącił 83-latka na rowerze. Obu czeka kara. O tej dla kierowcy zdecyduje sędzia

Kierowca hyundaia potrącił 83-letniego rowerzystę i, zdaniem policji, to on był winny zajścia. Jednak 64-latek się z tym nie zgadza, a mandatu nie przyjął. Kara czeka także na rowerzystę.

Policja, ku przestrodze, opublikowała właśnie kolejny film z niebezpiecznego zajścia. Akurat tym razem nikomu nic poważnego się nie stało, ale takie sytuacje na polskich drogach to norma. I nie zawsze uczestnicy mają tyle szczęścia. O bezpieczeństwie na drodze regularnie piszemy na stronie głównej gazety.pl.

Akcja 'Jabłko czy cytryna?'Kwaśne mandaty, czyli burza po akcji policji z dziećmi. Posypały się jabłka i cytryny

Kierowca hyundaia potrącił rowerzystę, który jechał chodnikiem. A nie powinien

Kierowca auta wyjeżdżając z parkingu pod sklepem, potrącił jadącego chodnikiem rowerzystę. 83-latek jadący rowerem trafił do szpitala. Na szczęście nie doznał poważnych obrażeń. Konsekwencje za spowodowanie tego zdarzenia poniesie zarówno sprawca kolizji oraz rowerzysta jadący chodnikiem

- informuje piska policja w oficjalnym komunikacie. Do zdarzenia doszło na początku tego tygodnia na ul. Warszawskiej w Piszu. Policja ustaliła, że kierowca hyundaia włączał się do ruchu wyjeżdżając z parkingu spod sklepu. Z jego prawej strony chodnikiem jechał rowerzysta, którego kierowca najwyraźniej nie zauważył. Nie ustąpił mu pierwszeństwa przejazdu i potrącił rowerzystę, który trafił do szpitala. Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że nie doznał poważnych obrażeń. Całe zdarzenie możecie zobaczyć na udostępnionym filmie:

Zobacz wideo 64-latek potrącił 83-latka na rowerze. Obu czeka kara. O tej dla kierowcy zdecyduje sędzia

O karze dla kierowcy zdecyduje teraz sąd

Choć policja ustaliła, że to kierowca jest winny zajścia, to ten zdecydował się nie przyjmować mandatu. Ma do tego prawa każdy. Funkcjonariusz zawsze o to spyta, a jeśli się z nim nie zgadzacie i uważacie, że jesteście niewinni, to pod żadnym pozorem nie podpisujcie mandatu. Dokładnie tak jak 64-letni kierowca hyundaia. Wtedy sprawa trafia do sądu.

Warto jednak taką decyzję poważnie przemyśleć. Policjanta ogranicza taryfikator mandatów z konkretnymi stawkami lub przewidzianymi przez prawodawcę widełkami. Sędziego - nie. Teoretycznie kierowca może teraz dostać nawet 30 000 złotych kary. Oczywiście najwyższa grzywna przewidziana jest dla znacznie poważniejszych przewinień.

Policja patrolowała zielonogórskie drogiCo zrobić, jeśli nie zgadzasz się z mandatem? Pod żadnym pozorem go nie podpisuj

83-letni rowerzysta złamał zasady jazdy na rowerze po chodniku

Dlaczego kierowca postanowił iść do sądu? Prawdopodobnie jego linią obrony będzie fakt, że rowerzysty w ogóle nie powinno być w tym miejscu na chodniku. Złamał obowiązujące w Polsce przepisy i również został ukarany przez policjantów. Mandat za jazdę po chodniku to 100 złotych.

Kiedy można jechać rowerem po chodniku zostało bardzo precyzyjnie określone w Prawie o ruchu drogowym. Rowerzyście wolno skorzystać z chodnika tylko w przypadku, gdy:

  • opiekuje się jadącym na rowerze dzieckiem, które ma mniej niż 10 lat,
  • nie ma drogi dla rowerów, chodnik ma co najmniej 2 m szerokości, a na jezdni dozwolony jest ruch szybszy niż 50 km/h (muszą zostać spełnione wszystkie trzy warunki na raz),
  • przed chodnikiem umieszczono znak "droga dla pieszych" (C16) oraz "tabliczkę nie dotyczy rowerów" (T22),
  • panują bardzo złe warunki atmosferyczne - jest ulewa, mgła śnieżyca, wieje porywisty wiatr itd.

W każdym innym przypadku cykliści zobowiązani są do korzystania z dróg dla rowerów lub tras łączących ruch pieszy i rowerowy, a gdy brakuje odpowiedniej infrastruktury - z jezdni. Nawet wtedy, gdy za kierownicą jednośladu nie czujemy się zbyt pewnie, a drogi dla rowerów nie ma, na chodnik zjechać nam nie wolno.

Więcej o: