Kwaśne mandaty, czyli burza po akcji policji z dziećmi. Posypały się jabłka i cytryny

Policjanci poprosili o wsparcie. Przy drogach razem z drogówką stanęły dzieci ze szkoły podstawowej. I choć tak przygotowane patrole nadal wypatrywały wykroczeń, napiętnowaniem nieprawidłowych zachowań zajęły się nie mandaty, a... owoce!

Więcej na temat akcji prowadzonych przez polską policję piszemy również w serwisie Gazeta.pl.

Cukierek albo psikus? Nie, to nie tak działa. Przynajmniej nie w Polsce, a konkretnie w Kolnie i nie 6 maja, czyli w czasie obchodów Europejskiego Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. To właśnie tego dnia tamtejsza policja wraz z uczniami Szkoły Podstawowej nr 2 zorganizowała wyjątkową akcję pt. "Jabłko czy cytryna?". Tak, jej zadaniem było napiętnowanie wykroczeń drogowych. Kierowcy nie otrzymywali jednak grzywien, a... kwaśne mandaty.

Zobacz wideo 207 km/h na obwodnicy to "zdecydowanie za szybko". Policja wystawiła spory mandat

Prędkość i pasy. To głównie sprawdzały policyjno-uczniowskie patrole

Obchody Europejskiego Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Kolnie miały dwa zadania. Po pierwsze chodziło o przybliżenie dzieciakom kwestii bezpieczeństwa drogowego. Po drugie celem stało się nieco milsze niż zwykle przypomnienie kierowcom o ograniczeniach prędkości w terenie zabudowanym i obowiązku używania pasów bezpieczeństwa. No dobrze, ale na czym tak właściwie polegały te kwaśne mandaty? Zasada była prosta.

Jechałeś zbyt szybko? Zatem... smacznego!

W razie wykrycia wykroczenia drogowego, kierowca był zatrzymywany przez policjantów. Otrzymywał informację o tym, na czym polegał jego drogowy błąd, a następnie dostawał karę. Wyjątkowo zamiast druczku z czterocyfrową kwotą i ustawowym paragrafem, otrzymywał od dzieciaków z podstawówki kawałek cytryny do zjedzenia. Co więcej, musiał zjeść owoc z uśmiechem na twarzy. I z tym akurat pewnie nie było problemów. Szczególnie że zjedzenie cytryny to nic w porównaniu z opłaceniem mandatu opiewającego na co najmniej kilkaset złotych...

Policja na autostradzie A1Aktualny taryfikator mandatów na rok 2022. W Polsce doszło do rewolucji

Kwaśny mandat był realizowany w myśl zasady: znaków nie przestrzegałeś więc cytrynę dostałeś. Policyjno-uczniowskie kontrole drogowe były jednak realizowane również w oparciu o jeszcze jeden rym. Prawidłowo zachowujący się kierowcy mogli liczyć na nagrodę w postaci jabłka. A wszystko za sprawą zasady: przepisów drogowych przestrzegałeś i dlatego jabłko otrzymałeś.

Akcja i po akcji. "Kwaśne" mandaty jednak zostały. Kwotowo kwaśne!

Na koniec mamy niestety cały pakiet złych informacji dla kierujących. Akcja "Jabłko czy cytryna?" jest akcją jednorazową. I co więcej, dotyczyła tylko jednego miasta – konkretnie Kolna. Jej edukacyjny charakter pozwolił na chwilowe odstąpienie od wypisywania mandatów kierowcom. Chwilowe, bo już dziś i nawet w Kolnie policjanci nie będą tak wyrozumiali. Tak, mandaty nadal będą kwaśne. Teraz jednak w sposób dużo bardziej dotkliwy i dużo bardziej finansowy. Szczególnie po 1 stycznia 2022 roku, gdy w Polsce obowiązuje nowy taryfikator mandatów.

Więcej o: