Jak nie wyprzedzać rowerzystów? Na tego kierowcę czeka specjalny kocioł w piekle [WIDEO]

Wyprzedzanie rowerzysty czasami nie jest łatwym manewrem. W tym jednak przypadku kierowca nieco celowo go skomplikował. Tak, zachował bezpieczny odstęp. Mimo wszystko po tym manewrze diabeł z pewnością szykuje mu dedykowany kocioł w piekle.

Sytuacja ma prosty scenariusz. Kierowca porusza się dość wąską drogą. W pewnym momencie dostrzega przed maską grupkę rowerzystów. Są profesjonalnie ubrani, ale jadą mało profesjonalnie. Poruszają się dwójkami. Na drodze pojawia się wysepka. Dopiero za nią jest miejsce do wyprzedzenia. To jednak zagłębienie terenu, w którym zebrała się duża kałuża. Zgadnijcie, co stało się dalej...

Zobacz wideo Zignorowała znak pionowy B-25 oraz linię ciągłą. Akurat trafiła na radiowóz

Ochlapali rowerzystów fontanną wody i odjechali

Kierowca, widząc kałużę, zaczyna przyspieszać. Po wjechaniu w wodę, spod kół auta wydobywa się fontanna wody sięgająca mniej więcej wysokości dachu pojazdu. Skutek? Woda zalewa rowerzystów. A kamerzysta oczywiście nagrywa całe zajście. Pasażerowie auta wybuchają salwami śmiechu i oddalają się w nieznanym kierunku. Wściekli rowerzyści zostają na miejscu.

Tak, po obejrzeniu tego nagrania podświadomie pojawi się wam pewnie uśmiech na twarzy. Mnie również pojawił się i to pomimo faktu, że sam dużo jeżdżę rowerem. Rozgrzeszam nas jednak, bo filmik po prostu jest śmieszny. Nie zmienia to jednak faktu, że kierowca samochodu zachował się jak rasowy burak. I lepiej nie powtarzajcie jego czynu.

Jakie są konsekwencje ochlapania rowerzysty?

Rowerzyści pewnie nie zachowali się prawidłowo. W tej sytuacji raczej powinni jechać gęsiego. Zajmowali jednak cały pas ruchu. Czy ochlapanie ich wodą było sposobem na karę? To w zasadzie nie ma większego znaczenia. Może było nauczką, a może głupim żartem. Takiego zachowania jednak nie polecam, tym bardziej że oznacza ono poważne konsekwencje prawne. Rowerzyści mogą zapisać numer rejestracyjny pojazdu i zgłosić sprawę policji. W efekcie:

  • za samo oblanie rowerzystów wodą kierowca auta dostanie mandat wynoszący od 20 do 5000 zł. Do akcji wkroczy tu art. 124 pr. 1 ustawy Kodeks wykroczeń.
  • gdyby oblany rowerzysta przewrócił się i stłukł np. kolano, policjanci skorzystają z art. 86 par. 1 ustawy Kodeks wykroczeń. Mandat za stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego wynosi co najmniej 1000 zł. Maksymalna kwota to 5000 zł. Kierowca dostanie też 10 punktów karnych.
  • rowerzyści mogą też dochodzić odszkodowania na drodze cywilnej.

Mandat i odpowiedzialność cywilna to nadal nie koniec. Bo po tak dynamicznym wjechaniu w kałużę w aucie mogą się również skrzywić tarcze hamulcowe. Będą się nadawać wyłącznie do wymiany.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.