Podwójna ciągła, a na drodze rowerzysta. Można go wyprzedzić czy mandat?

Wyprzedzanie to jeden z najniebezpieczniejszych manewrów na drodze. Jak wyprzedzić rowerzystę? I czy można to zrobić, kiedy na drodze jest ciągła linia? Wyjaśniamy.

Wyprzedzanie rowerzysty to dla kierowcy bardzo odpowiedzialne zadanie. Czasem bardziej niż przy podobnym manewrze z innym samochodem. Gwałtowne wyprzedzenie roweru na milimetry może się skończyć tragedią. My pojedziemy dalej, ale za naszym tylnym zderzakiem rozegra się dramat. Rowerzysta może się po ludzku przestraszyć albo może go zdmuchnąć powiew wiatru, jaki wzbudzi przejeżdżający tuż obok pojazd. O wywrotkę nietrudno, a przy wyższych prędkościach może być tragiczna w skutkach. Zwłaszcza na zatłoczonej drodze. Pamiętajcie, żeby zawsze kierować się empatią i myśleć o innych uczestnikach ruchu. Na życzliwości zyskamy wszyscy! Przepisy ruchu drogowego wyjaśniamy na stronie głównej gazeta.pl.

Zobacz wideo Policja z użyciem dronów wyłapuje łamiących przepisy cyklistów i pieszych. W kilka chwil wpadło 14 rowerzystów

Jak wyprzedzić rowerzystę? Tu warto nie słuchać przepisów

Jeśli chcecie wyprzedzić jadącego rowerzystę waszym pasem, powinniście zrobić to z zachowaniem bezpiecznej odległości i rozsądną prędkością. Polskie przepisy mówią o metrze, rowerzyście twierdzą, że minimum to półtora, ale dajmy im więcej przestrzeni. Jeśli nie możecie zjechać na pas obok, to zwolnijcie i zróbcie to wolno. Minięcie rowerzysty na centymetry przy pełnej prędkości nic złego wam nie zrobi.

Najważniejszy jest więc bezpieczny odstęp i rozsądna prędkość. Nawet jeśli nie obligują was do tego przepisy, to i tak dajcie rowerzyście więcej niż przepisowy metr przestrzeni. Kiedy to możliwe, to nawet zjedźcie na drugi pas. Zachęcamy też do zwolnienia, żeby nie wywołać zbyt dużego podmuchy wiatru. Współpracować z kierowcą powinien także rowerzysta. Idealnie by było, jakby trzymał się prawej strony i umożliwił bezpieczny manewr. Oczywiście nie zawsze to możliwe. Sam czasem jeżdżę na rowerze i wiem, że pobocze i skraj drogi często są tak dziurawe, że mogłoby to powodować jeszcze większe niebezpieczeństwo.

Podwójna ciągła i rowerzysta - co robić? Wyprzedzanie

Podwójna ciągła to znak poziomy P-4. Oddziela od siebie przeciwne kierunki ruchu i wskazuje, że na danym odcinku zabronione jest wykonywanie manewru wyprzedzania, choć tu stawiamy gwiazdkę i zaraz ją wyjaśnimy. Podwójna ciągła nie oznacza bezwzględnego zakazu wyprzedzania. Kierowca może wykonać taki manewr, o ile zmieści się w swoim pasie ruchu. Dlatego na podwójnej często da się bez problemu wyprzedzić rower, skuter, motocykl, a nawet traktor, jeśli jego kierowca zjedzie jak najmocniej do prawej.

Czy da się więc legalnie wyprzedzić rowerzystę na podwójnej ciągłej? Jak najbardziej, ale trzeba pamiętać o zachowaniu dwóch warunków - zachowujemy metr bezpiecznej odległości i nie najeżdżamy na znak P-4.

Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej - mandat i trochę rozsądku

Wykonanie manewru w powyższej sytuacji mimo wszystko może oznaczać jedno z dwóch wykroczeń. Mowa o wyprzedzaniu bez zachowania bezpiecznego odstępu od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. Mandat wynosi 300 zł i 6 punktów karnych. Chcąc zachować bezpieczny odstęp, kierujący autem najedzie na linię P-4. W takim przypadku dostanie 200 zł mandatu i 5 punktów karnych.

Na koniec odrobina zdrowego rozsądku. Czy policja poluje na kierowców, którzy najadą kołem na podwójną linię podczas wyprzedzania rowerzysty? Zdecydowanie nie. Warto o tym przypomnieć, żeby przestrzec kierowców przed niebezpiecznymi manewrami. Jednak lekki nagięcie przepisów, żeby bezpiecznie wyprzedzić rowerzystę raczej nie zostanie zakończone mandatem. Zwłaszcza, jeśli kierowca zwolni i zjedzie trochę do lewej, żeby dać rowerzyście jak najwięcej przestrzeni. Wtedy na lekkie najechanie na linię policjant przymknie oko.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.